Liga Mistrzów. Philipp Lahm: Jesteśmy silną drużyną i możemy pokonać Real

W szlagierowo zapowiadającym się ćwierćfinale Ligi Mistrzów Bayern Monachium, z Robertem Lewandowskim, zmierzy się z obrońcą tytułu Realem Madryt. "Czeka nas międzynarodowy klasyk. Wspominam miło wiele bitew przeciwko Realowi Madryt" - powiedział Philipp Lahm, kapitan Bayernu Monachium.

"To będzie piękne jeszcze raz móc wybiec na Santiago Bernabeu. Atmosfera tam jest zawsze wspaniała. Ale najpierw musimy uzyskać bardzo dobry wynik w Monachium. Jesteśmy silną drużyną i możemy pokonać Real" - dodał zawodnik Bawarczyków.

Reklama

"Każdy z nas się cieszy na ten mecz i podejdziemy do tego mocno skoncentrowani. To będą na pewno dwa wyrównane spotkania. Ale my mamy trenera, który doskonale zna Real Madryt. To jednak trudny i interesujący przeciwnik. Wydaje mi się, że oni się raczej nie cieszą z tego, że trafili na nas" - skomentował z kolei Manuel Neuer, bramkarz Bayernu.

Z wielkim poszanowaniem dla klasy monachijczyków wypowiedział się Emilio Butragueno, dyrektor Realu Madryt. "To jeden z najtrudniejszych rywali, na których mogliśmy trafić, ale oni pewnie mówią to samo o nas. Tworzą znakomitą drużynę. Znamy Carlo Ancelottiego bardzo dobrze i wiemy, jak ciężko będzie ich pokonać. Niewielką przewagę daje nam fakt, że rewanż gramy u siebie".

Drugą parę 1/4 finału Ligi Mistrzów, szalenie ciekawą z punktu widzenia polskich kibiców, utworzyły Borussia Dortmund i AS Monaco. Barw niemieckiego zespołu broni Łukasz Piszczek, a jednym z liderów drużyny z Księstwa jest Kamil Glik. 

"Czeka nas bardzo ciekawa, ale i ciężka potyczka. Musimy pamiętać o tym, że Monaco wyeliminowało Manchester City. To bardzo jednolita drużyna z klasowymi zawodnikami i świetnym trenerem. Jeśli chcemy z nimi wygrać, musimy dwa razy wspiąć na nasze wyżyny" - uważa Thomas Tuchel, trener Borussii.

Szkoleniowcowi wtóruje Marcel Schmelzer, kapitan dortmundczyków: "Przed nami bardzo interesujące zadanie. Monaco to nie tylko indywidualnie doskonali piłkarze, ale także zgrana drużyna. To, że potrafimy grać z takimi zespołami pokazaliśmy już wielokrotnie".

W dwóch pozostałych parach Atletico Madryt zmierzy się z Leicester City, a Juventus Turyn z FC Barcelona. W ekipie z Turynu kluczem do sukcesu na być wiara w sukces. "To fascynujące zadanie. Barcelona jest jedną z najbardziej na świecie znanych ekip. My jednak musimy skupić się na sobie i na swoich umiejętnościach. Naszym zadaniem jest uwierzyć w siebie" - twierdzi Pavel Nedved, wiceprezes Juventusu.

Z kolei w Madrycie wiedzą, że zlekceważenie drużyny "Lisów" może mieć fatalne skutki. "Pierwsza runda pucharowa oraz faza grupowa pokazały, że nie wolno lekceważyć Leicester City. Wyeliminowali Sevillę, co oznacza, że w pełni zasłużyli, by być w ćwierćfinale. Czeka nas bardzo trudna przeprawa. Musimy na pewno wykorzystywać swoje szanse, bo kolejnych może nie być" - analizuje Clemente Villaverde, dyrektor Atletico.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje