LM: Kanonada w Monachium, emocje w Londynie

Prawdziwą kanonadę urządzili sobie piłkarze Bayernu Monachium w meczu z Ligi Mistrzów z Lille. Bawarczycy na Allianz Arena rozgromili rywali aż 6-1 (5-0). Hat-trickiem popisał się Claudio Pizzarro.

Najsłabszy zespół w grupie F Champions League nie miał szans w starciu Bayernem. Gospodarze rozpoczęli festiwal strzelecki już w 5. minucie, kiedy do siatki Lille trafił Bastian Schweinsteiger. Na 2-0 podwyższył Pizzaro, który jeszcze dwukrotnie zmusił do kapitulacji Mickaela Landreau. Golkiper francuskiej ekipy musiał wyciągać piłkę z siatki po strzałach Peruwiańczyka w 28. i 33. minucie. W pierwszej połowie do siatki Lille trafił jeszcze Arjen Robben. Po pierwszej połowie mecz był praktycznie rozstrzygnięty. Rozprężenie w szeregach Bayernu wykorzystał w 58. minucie Salomon Kalou. W 66. minucie Toni Kross strzelił szóstego gola dla Bayernu.

W drugim meczu tej grupy Valencia wygrała u siebie z BATE Borysów 4-2 (2-0). W tabeli grupy F prowadzi Valencia (9 pkt) przed Bayernem (9 pkt) i BATE (6 pkt). Na ostatnim miejscu z czterema porażkami na koncie jest Lille.

Emocji nie brakowało w meczu grupy E Chelsea Londyn - Szachtar Donieck. "The Blues" chcieli za wszelką cenę zrehabilitować się za porażkę w Doniecku 1-2. Gospodarze rozpoczęli z dużym animuszem i w 6. minucie przyniosło to skutek. Na listę strzelców wpisał się Fernando Torres. Odpowiedź Szachtara była jednak błyskawiczna. Zaledwie trzy minuty później Petra Czecha pokonał Willian. Chelsea ponownie wyszła na prowadzenie pod koniec pierwszej połowy, kiedy to Oscar trafił do siatki Szachtara. Na przerwę w lepszych humorach schodzili "The Blues", ale Szachtar nie zamierzał łatwo się poddać. Tuż po zmianie stron Willian po raz drugi znalazł sposób na Czecha. Gospodarze starali się przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść i dopięli swego, ale dopiero w doliczonym czasie gry. W 94. minucie trzy punkty Chelsea zapewnił rezerwowy Moses.

W innym meczu grupy E Juventus Turyn bez problemów wygrał przed własną publicznością z FC Nordsjaelland 4-0 (3-0).

Reklama

Z powodu awarii oświetlenia na stadionie w Bradze z kilkunastominutowym opóźnieniem rozpoczął się mecz Sporting - Manchester United. W 49. minucie gola z rzutu karnego strzelił Alan i zanosiło się na niespodziankę. "Czerwone Diabły" mają w swoim składzie piłkarzy światowego formatu, którzy nie zawodzą w trudnych momentach. Podopiecznym Aleksa Fergusona wystarczyło 10 minut w końcówce, żeby strzelić trzy gole. Do remisu doprowadził Robin van Persie. W 84. minucie rzut karny wykorzystał Wayne Rooney, a zwycięstwo Manchesteru United przypieczętował Javier Hernandez.

Wyniki, terminarz i tabele fazy grupowej Ligi Mistrzów

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje