Łukasz Piszczek: Miałem Ronalda pod kontrolą

Borussia Dortmund zremisowała na Santiago Bernabeu z Realem Madryt w czwartej kolejce Ligi Mistrzów i wciąż pozostaje liderem grupy D. Z dobrej strony w meczach z "Królewskimi" zaprezentował się Łukasz Piszczek.

W pierwszej połowie wtorkowego meczu w miarę miałem Ronalda pod kontrolą. Później Real zmienił ustawienie; zaczął grać praktycznie czterema napastnikami, a Cristiano przeszedł do środka i dlatego mieliśmy bardzo trudne zadanie. Real bardzo dobrze grał piłką, na szczęście skończyło się remisem 2-2, chociaż może szkoda, że nie wygraliśmy - mówił po spotkaniu obrońca reprezentacji Polski.

Reklama

Mistrzowie Niemiec zwycięstwo i pewny awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów stracili na minutę przed końcem regulaminowego czasu.

- Mesut Oezil trafił idealnie z rzutu wolnego, bo po słupku piłka wpadła do bramki. Romanowi Weidenfellerowi trudno było obronić ten strzał, ale żeby dodać coś więcej musiałbym zobaczyć powtórki w telewizji - mówił Piszczek.

Borussia nie była faworytem tych potyczek, jednak spisała się w nich nadspodziewanie dobrze.

- Przed meczami z "Królewskimi" bralibyśmy te cztery punkty w ciemno. Cieszymy się, że dalej prowadzimy w grupie, ale czekają nas jeszcze ciężkie dwa mecze - z Ajaksem Amsterdam i Manchesterem City, dlatego musimy być w nich bardzo skoncentrowani i robić wszystko, by zdobyć kolejne punkty - zakończył prawy obrońca klubu z Dortmundu.

Dowiedz się więcej na temat: Liga Mistrzów | Borussia Dortmund | Real Madryt | Łukasz Piszczek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje