Michniewicz: Potrafimy grać o stawkę

"Oczywiście jakiś stres jest, ale taki, jak przed każdym meczem. Tym razem stawka jest nieporównywalnie inna" - przyznał w rozmowie z "Gazetą Wrocławską" Czesław Michniewicz.

"Nie ma tu jakiejś wielkiej filozofii. Stworzyć jak najwięcej sytuacji strzeleckich i przy okazji nie dać sobie strzelić bramki" - podkreślił szkoleniowiec mistrzów Polski przed pierwszym meczem ze Steauą w kwalifikacjach LM.

Reklama

"Wszystko zweryufikuje boisko. Uważam, że możemy dobrze zagrać w tym dwumeczu. Jednak nie ulega watpliwości, że będziemy musieli wspiąć się na wyżyny. Potrafimy grać o stawkę, pokazały to choćby tegoroczne mecze z Wisłą czy Legią. U siebie nie zwykliśmy przegrywać" - przypomniał opiekun Zagłębia Lubin, którego nie deprymują porównania z słynnym vis-a-vis na ławce trenerskiej rywali.

"Wszyscy mnie pytają o to, jakim on jest trenerem. A ja mogę tylko powiedzieć, jakim był piłkarzem. Przecież to oczywiste - Hagi był doskonały. A jako trener? Pracował w Turcji, ale tam zbytnio sukcesów nie miał. Potem dostał reprezentację Rumunii do prowadzenia, teraz dostał Steauę. To doświadczony zespół, nie ma w nim przypadkowych osób. Wzmacniają się za grube miliony euro. I myślę, że nie do końca traktują nas poważnie " - dodał Czesław Michniewicz.

INTERIA.PL/Gazeta Wrocławska
Dowiedz się więcej na temat: michniewicz | stawka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje