Mourinho stawia na Barcelonę?

"Barcelona nie jest faworytem Champions League, ona jest superfaworytem" - ocenił Jose Mourinho. Kto będzie drugim finalistą? "A dlaczego nie miałby nim być Bayern Monachium?" - zapytał retorycznie trener Realu Madryt.

"Być może są od nas teraz odrobinę mocniejsi, ale to przecież my jesteśmy ich koszmarem sennym" - mówi prezes Bayernu Karl-Heinz Rummenigge. Rywalizacja Realu Madryt z kolosem z Bawarii to osobny rozdział w Pucharze Europy. Spotykali się rekordowe 18 razy, przy czym czterokrotnie awansował Bayern i cztery razy Real Madryt. Były burdy na trybunach, tak jak w sezonie 1975-76, kiedy kibice z Santiago Bernabeu wbiegli na boisko atakując sędziego i Gerda Muellera. Napastnik Bayernu "zemścił" się w rewanżu w Monachium, wbił dwie bramki i Real pożegnał się z marzeniami.

Reklama

11 lat później Bayern zgotował Realowi w Monachium ciężkie lanie 4-1. Sędzia wyrzucił z boiska dwóch Hiszpanów, wśród nich legendarnego Juanito, który nadepnął na szyję Lothara Matthaeusa, po tym, jak Niemiec wyciął Chendo równo z trawą. W rewanżu Real wygrał zaledwie 1-0. Czas zemsty "Królewskich" nadszedł szybko. Już 12 miesięcy później drużyna Leo Beenhakkera przegrywała w Monachium 0-3, gdy w ostatnich pięciu minutach gole zdobyli Hugo Sanchez i Emilio Butragueno. Na Bernabeu Hiszpanie wygrali 2-0.

Real kontra Bayern - europejski klasyk

Na początku XXI wieku Real i Bayern grali ze sobą właściwie bez przerwy. W 2000 roku w półfinale lepszy był klub z Madrytu, choć wcześniej w fazie grupowej Niemcy dwa razy go ograli (4-2 i 4-1). W 2001 zwyciężyli Bawarczycy, którzy sięgnęli potem po czwarty Puchar Europy. Rok później "Królewscy" wzięli rewanż zdobywając trofeum po raz dziewiąty w swojej historii. W 2004 "Galaktyczni" jeszcze raz byli górą dzięki Zinedine'owi Zidane'owi, ale ostatni raz, w 2007 roku to Bayern wyrzucił Real z Ligi Mistrzów.

Określenie "europejski klasyk" pasuje więc do rywalizacji tych drużyn jak ulał. Przed nami jeden z jego najciekawszych "rozdziałów". Oba kolosy nie wygrały najważniejszych europejskich rozgrywek od dekady, oba czują się dziś wyjątkowo silne. Faworytem bukmacherów jest Real, ale Jose Mourinho zaznacza, że Bayern ma dość atutów, by zagrać w finale. Nie mówiąc o motywacji, przecież odbędzie się on na Allianz Arena.

Apel Mourinho do kibiców

Trener Realu poprosił kibiców, by stworzyli w rewanżu na Santiago Bernabeu taką samą atmosferę, jaką spodziewa się zastać w Monachium. Ronaldo i spółka pojadą na Allianz Arena w nadziei, że wrócą tam jeszcze cztery tygodnie później. Kto będzie rywalem zwycięzcy tej pary? "Mou" kocha Chelsea, będzie ściskał za nią kciuki, ale wskazuje na Barcelonę. "Czy oni są faworytem Ligi Mistrzów? Oni są superfaworytem" - powiedział. Dziennikarze myśleli, że doda coś w swoim stylu, czyli o pomocy sędziowskiej dla Katalończyków, trener Realu rozczarował ich stwierdzając po prostu, iż piłkarze Pepa Guardioli mają największe szanse, bo są tak silni.

Były ulubiony piłkarz Mourinho Frank Lampard jest innego zdania. Według niego Chelsea weźmie rewanż za to, co stało się trzy lata temu, gdy finału pozbawił ją cudowny gol Andresa Iniesty w końcówce meczu na Stamford Bridge. Z pozoru wydaje się, że szanse Barcy są dziś większe. Drużyna Pepa Guardioli jest jeszcze silniejsza, Chelsea to kolos podupadający. W Premier League zajmuje piąte miejsce, ale w Champions League, w bataliach z Napoli i z Benfiką pokazała charakter. "Ekstremalnie trudne, ale nie niemożliwe" - mówi Juan Mata o wyeliminowaniu Barcelony.

Mała sugestia na temat spisków sędziowskich

Mourinho nie byłby jednak sobą, gdyby nie wtrącił, choć małej sugestii na temat spisków sędziowskich. Gdy przytoczono mu słowa napastnika Milanu Zlatana Ibrahimovica po ćwierćfinałowym meczu z Barceloną ("Teraz rozumiem, co czuje Mourinho jeżdżąc na Camp Nou") trener Realu powiedział: "To inteligentny chłopak, ale zrozumiał to za późno".

W tym sezonie los oszczędził "Mou" jednej wyprawy na Camp Nou. Musi tam zagrać tylko 21 kwietnia w lidze, między meczami z Bayernem. Gdyby do kolejnego Gran Derbi miało dojść w finale Champions League, miejscem batalii będzie Allianz Arena. Na razie jednak przed hiszpańskimi kolosami najtrudniejsze przeszkody. Real od 10 lat nie wyeliminował z rozgrywek drużyny klasy Bayernu.

Dyskutuj o artykule z Darkiem Wołowskim

Real od rana do nocy! Bądź na bieżąco i zaprenumeruj wszystkie informacje na jego temat!

Barca na okrągło! 24 h na dobę! Nie przegap żadnego newsa! Zaprenumeruj informacje na jej temat!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje