Policja wkroczyła do siedziby Benfiki Lizbona

Siedzibę Benfiki Lizbona oraz domy członków szefostwa klubu przeszukała dziś policja. Akcja ma związek z podejrzeniami o korumpowanie przez władze klubu środowiska sędziowskiego i działaczy sportowych w Portugalii.

Jak poinformowała stołeczna prokuratura, w akcji wzięło udział czterech prokuratorów, dwóch sędziów oraz kilkudziesięciu inspektorów policji.

Reklama

- 28 z nich przeprowadziło rewizję w siedzibie klubu na Estadio da Luz w Lizbonie. Są wśród nich śledczy specjalizujący się w kwestiach finansowo-księgowych, a także informatycznych - ujawniła prokuratura.

Według źródła zbliżonego do śledztwa przeszukania miały miejsce również w kilku prywatnych mieszkaniach, w tym w domu prezesa Benfiki Luisa Filipe Vieiry. Celem policyjnej akcji było zdobycie informacji związanych tzw. aferą mailową.

Po południu władze aktualnego mistrza Portugalii potwierdziły przeprowadzone rewizje, ujawniając, że mają one związek z zarzutami dotyczącymi zarówno biernej jak i czynnej korupcji, której "miała się dopuścić jedna osoba".

W czerwcu br. Francisco Marques, rzecznik prasowy FC Porto, głównego ligowego rywala Benfiki, ujawnił w jednym z programów telewizyjnych istnienie "bogatej korespondencji mailowej" pomiędzy osobami ze ścisłego kierownictwa Orłów a środowiskiem sędziowskim, obserwatorami i ważnymi działaczami portugalskiej ligi. Stwierdził, że są one dowodem na korumpowanie przez Orły portugalskiej piłki.

Władze Benfiki potwierdziły, że doszło do ujawnienia korespondencji członków jej dyrekcji, ale określiły zawartość maili jako "całkowicie bezwartościowe". Mimo tego bezskutecznie lizboński klub próbował zablokować na drodze sądowej możliwość ujawnienia treści korespondencji. Część z nich przedostała się do mediów.

W jednym z maili, pochodzącym z 2014 r., prezes Benfiki pisał do zaprzyjaźnionego szefa portugalskiej ligi piłkarskiej (LPFP) Mario Figueiredo, o konieczności "podjęcia działań" w przypadku niektórych sędziów, m.in. Adao Mendesa i Miguela Moty. Obaj uchodzą za arbitrów przychylnych Orłom.

W innej korespondencji doradca zarządu Benfiki Paulo Goncalves prosił przewodniczącego LPFP o możliwość wysłania jednego z obserwatorów na mecze I ligi, szczególnie te rozgrywane przez FC Porto.

"Mario, o co chodzi? Czy ten człowiek jest brzydki czy niekompetentny? Jest on jedynym, który nie pojawił się jeszcze na pierwszoligowym meczu. Był już za to 11 razy w Chaves (wówczas występującym w II lidze - red.). Jeszcze trochę, a zostanie tam trenerem" - napisał przedstawiciel Benfiki do szefa LPFP.

W odpowiedzi Figueiredo zapewnił Goncalvesa, że obserwator wskazany przez Benficę "jest gotowy i kiedy będzie trzeba pojedzie na mecz do Porto".

Liga Mistrzów: wyniki, tabele, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Benfica Lizbona

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje