Real Madryt - Borussia Dortmund, wielki bój o finał o godz. 20:45.

Dzisiaj o godz. 20:45 cała piłkarska Europa wstrzyma oddech i będzie z uwagą śledzić to, czy Realowi Madryt uda się odrobić trzybramkową stratę w starciu z Borussią Dortmund o finał Ligi Mistrzów! Czy Robert Lewandowski znowu trafi do siatki "Królewskich"? - By zagrać w takim meczu, śniliśmy od dziecka. Nie zamierzamy się tylko bronić - zapowiada trener BVB Juergen Klopp, który od pierwszych minut wystawia nie tylko "Lewego", ale też Łukasza Piszczka i Kubę Błaszczykowskiego.

INTERIA.PL zaprasza na tekstową relację na żywo z meczu Real - Borussia. Początek o 20.45

Reklama

Relację na żywo możesz też śledzić na urządzeniu mobilnym

Cztery gole Roberta strzelone Realowi w pierwszym meczu spowodowały, że przed Realem stoi arcytrudne, choć nie niewykonalne zadanie. Real to najbardziej utytułowany klub wszech czasów, w którym swą misję kończy jeden z najlepszych trenerów w historii futbolu - Jose Mourinho. Dlatego madryckiemu klubowi szczególnie zależy na tym, aby ten sezon zakończyć spektakularnym sukcesem, czyli zdobyciem Pucharu Europy za wygranie Ligi Mistrzów.

Długo nie było wiadomo, czy wystąpi Łukasz Piszczek. Ostatecznie w wyjściowej jedenastce Borussii na wtorkowy rewanż znalazło się trzech Polaków, bo także Lewandowski i Jakub Błaszczykowski. W składach nie ma wielkich niespodzianek.

Cel Realu jest dziś odległy, ale nie niemal nieosiągalny, jak w wypadku Barcelony, która jutro będzie próbowała odrobić stratę 0-4 w rewanżu z Bayernem.

Mourinho już wie, co należy zrobić, by unieszkodliwić Borussię i Roberta Lewandowskiego - W pierwszym meczu byliśmy za bardzo delikatni w stosunku do Roberta Lewandowskiego - oświadczył i teraz przeciwko polskiemu napastnikowi posyła do boju Sergio Ramosa, który sześć dni temu grał na boku, a nie środku obrony.

- Mój zespół był naiwny. Graliśmy przeciwko facetowi, który zdobył cztery bramki i ani razu go nie sfaulowaliśmy. Patrząc w drugą stronę, pojedynek dobrze się jeszcze nie zaczął, a Cristiano Ronaldo został sfaulowany pięć razy. Z naszej strony to wyglądało tak, jakbyśmy przyjechali na sparing, a nie bój o finał Ligi Mistrzów - mówił Mourinho.

Więcej wypowiedzi Mourinha znajdziesz tu!

Spotkanie będzie tym bardziej ciekawe, że "Królewscy" skazani są na atak, a i mistrzowie Niemiec nie znają pojęcia "tylko obrona i wybijanie piłki na oślep". Atutem Borussii jest ofensywny styl i szybki atak.

Na spotkanie do Madrytu zjechało wielu menedżerów, na czele z Cezarym Kucharskim reprezentującym interesy Roberta Lewandowskiego. Jeszcze tydzień temu młody Polak mógł myśleć tylko o transferze do Bayeru Monachium, ale po jego wspaniałym wyczynie chcą go mieć wszystkie najlepsze kluby świata na czele z Barceloną, Realem, Manchesterem United, czy Chelsea Londyn. Lewandowski ma same atuty - ledwie 25 lat na karku, spore umiejętności, doskonałą mentalność - jest zawodowcem w każdym calu, a na dodatek jego kontrakt z Borussią wygasa już za rok, dzięki czemu już 1 stycznia 2014 roku może podpisać umowę z nowym klubem na zasadzie wolnego transferu! W takiej sytuacji nowy pracodawca miałby go ZA DARMO od 1 lipca 2014 roku. Trudno znaleźć drugiego tak atrakcyjnego zawodnika na świecie, który strzela gola za golem w każdych rozgrywkach!

Tu znajdziesz wszystkie bramki, jakie strzelił w tym sezonie "Lewy"!

Kucharski ucina wszelkie spekulacje odnośnie klubu, do którego trafi Robert. - Obejrzyjmy mecz. Wierzę, że Robert znowu coś strzeli i po bramkowym remisie Borussia awansuje do finału - mówi. 

Spotkanie sędziować będzie znany arbiter Howard Webb z Anglii. Ostatnio wychwalał jego pracę. Nawet wtedy, gdy przed rokiem Real przegrał w półfinale Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium, a pierwszego gola Bawarczyków sędzia nie powinien uznać. Webb ma silną osobowość i lubi być widoczny na boisku. Znany jest z wielu kontrowersyjnych decyzji (jak choćby podyktowania rzutu karnego w 93. minucie meczu Polska - Austria podczas Euro 2008). W Anglii w ostatnim okresie także przytrafiły mu się duże błędy, po których za karę musiał sędziować mecz trzecioligowców.

Więcej o Howardzie Webbie znajdziesz TU!

Obaj trenerzy - Mourinho i Juergen Klopp zrobili wszystko, by dzisiaj ich zespoły błyszczały najjaśniej. W ostatnim meczu ligowym - z Fortuną Duesseldorf - Klopp posłał na boisku rezerwy, a duet Lewandowski - Jakub Błaszczykowski wszedł tylko na ostatni kwadrans, by zaliczyć krótki trening. Zresztą po kilkudziesięciu sekundach pobytu na boisku polski duet przeprowadził piękną akcję, po której Kuba zdobył bramkę. Mourinho - w derbach Madrytu z Atletico - oszczędził swą największą gwiazdę. Cristiano Ronaldo jeszcze w sobotę był kontuzjowany, ale już dziś ma być zdrów jak ryba. 

- Pokażemy, że od dzieciństwa marzyliśmy, aby zagrać w półfinale. W takim meczu jak ten liczy się odwaga. Nie zamierzamy się tylko bronić - podkreśla trener Klopp.

- To bardzo ważny mecz, ale nie można powiedzieć, aby od niego zależała moja przyszłość. Jeśli się nie uda awansować, to winę za porażkę wezmę na siebie - mówi stonowanym głosem Mourinho. Tajemnicą poliszynela jest, iż od nowego sezonu "Mou" ma wrócić do ligi angielskiej. Prawdopodobnie przejmie ponownie Chelsea Londyn.

Wyjściowe składy:

Real Madryt: Diego Lopez - Essien, Ramos, Varane, Coentrao - Modrić, Xabi Alonso - di Maria, Oezil, Ronaldo - Higuain.

Borussia Dortmund: Weindenfeller - Piszczek, Hummels, Subotić, Schmelzer - Guendogan, Bender - Błaszczykowski, Goetze, Reus - Lewandowski.

Dyskutuj o dzisiejszym meczu na forum!

Autor: Michał Białoński

Współpraca: Pawo, Miro

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje