Real Madryt - Manchester City w półfinale Ligi Mistrzów 1-0

Real Madryt w finale Ligi Mistrzów. Po niecodziennym golu Garetha Bale'a "Królewscy" pokonali Manchester City (1-0) i 28 maja w Mediolanie zmierzą się z Atletico Madryt!

- Będziemy próbowali jak najdłużej utrzymywać się przy piłce i atakować od pierwszej minuty - zapowiadał Manuel Pellegrini.

Reklama

Trener Manchesteru słowa dotrzymał, ale tylko przez 10 minut. Jego zespół miał lekką przewagę, próbował dominować, a Real w tej sytuacji nie bardzo próbował się odnaleźć.

Cristiano Ronaldo oddał niecelne uderzenie głową i na tym ataki gospodarzy w pierwszych 20 minutach się skończyły. Aż nadeszła 21. minuta - Gareth Bale prawdopodobnie chciał dośrodkować, piłka otarła się jeszcze o Fernandinho, zmieniła tor lotu, następnie odbiła się od słupka i wpadła do siatki w "okienko". Gol trochę przypadkowy, ale przede wszystkim bardzo efektowny.


Real prowadził i pewne było jedno - w tym meczu dogrywki już nie będzie. Do końca pierwszej części zdecydowanie przeważał Real, ale goście stworzyli sobie jedną sytuację. Fernandinho przejął piłkę, uderzył z linii pola karnego, ale piłka otarła się o słupek i wyszła poza boisko.

Po przerwie dalej przeważał Real, ale gości ratował Joe Hart. Najpierw bramkarz Manchesteru złapał uderzenie głową Cristiana Ronalda, a za moment błysnął jeszcze mocniej, gdy wygrał pojedynek sam na sam z Luką Modriciem.

Bramkarz gości miał również dużo szczęścia, gdy po strzale głową Bale’a piłka trafiła w poprzeczkę.

Dowiedz się więcej na temat: Real Madryt | Manchester City | Liga Mistrzów

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje