Real Madryt - Tottenham 1-1 w Lidze Mistrzów

Real Madryt szczęśliwie zremisował na własnym stadionie z Tottenhamem Hotspur 1-1 w trzeciej kolejce Ligi Mistrzów. Polski sędzia Szymon Marciniak powinien podyktować rzut karny dla gości, przy stanie 0-0, po ewidentnym faulu Casemiro na Fernandzie Llorente. W tabeli grupy H status quo, bo oba zespoły mają po siedem punktów i identyczny bilans bramkowy.

Kliknij, żeby zobaczyć zapis relacji na żywo z meczu Real - Tottenham

Reklama

Tutaj znajdziesz zapis relacji na urządzenia mobilne

Spotkanie prowadzili polscy sędziowie: Szymon Marciniak jako główny, Paweł Sokolnicki i Tomasz Listkiewicz jako liniowi oraz Tomasz Musiał i Paweł Raczkowski jako bramkowi, a także Radosław Siejka jako techniczny.

Mecz poprzedziła minuta ciszy poświęcona pamięci ofiar pożarów, jakie nawiedziły Hiszpanię i Portugalię.

Na Santiago Bernabeu kibice oglądali ciekawe widowisko.

Spotkanie zaczęli lepiej gospodarze. Już w piątej minucie Cristiano Ronaldo trafił piłką w słupek. Z lewej strony dośrodkował Isco, piłka trafiła na drugą stronę do debiutującego w Lidze Mistrzów 18-letniego Achrafa Hakimiego. Młodzian podał do Portugalczyka, którego strzał  z siedmiu metrów odbił się od obramowania bramki, a dobitka Karima Benzemy była niecelna.

W 17. minucie "Królewscy" przeprowadzili zespołową akcję, którą kończył Cristiano Ronaldo, ale będąc w polu karnym uderzył obok słupka.

Trzy minuty później Marciniak popełnił błąd, nie dyktując rzutu karnego dla "Kogutów". Akcję prawą stroną przeprowadził Harry Kane, wrzucił piłkę w pole karne, gdzie nie złapał jej Keylor Navas, a walczący o nią Fernando Llorente, który dzisiaj znalazł się w pierwszej jedenastce, został zaatakowany przez wracającego Casemiro. Brazylijczyk trafił w piłkę, ale potem "zabrał" nogę rywala.

Tottenham objął jednak prowadzenie. W 28. minucie z prawej strony dośrdodkował Serge Aurier, piłka przeszła Kane'a, ale trafiła w pilnującego go Varane'a, wpadając do siatki. Bramka samobójcza.

Chwilę później Navas sparował na rzut rożny uderzenie Auriera.

Potem obudził się Real. Isco został dwukrotnie zablokowany, natomiast w 37.  minucie po dośrodkowaniu Luki Modricia "główkował" Benzema, jednak nieznacznie się pomylił.

Gospodarze wyrównali na dwie minuty przed końcem pierwszej połowy. Zespołowa akcja Realu zakończyła się faulem Auriera na Tonim Kroosie, choć obrońca nie trafił rywala robiąc wślizg, ale go potem zahaczył, dając Marciniakowi pretekst od odgwizdania rzutu karnego.

"Jedenastkę" wykorzystał Cristiano Ronaldo, pewnie strzelając w róg bramki.

"Królewscy" powinni wyjść na prowadzenie w 54. minucie. Casemiro dośrodkował na głowę Benzemy, który uderzył z czterech metrów, ale trafił w nogę będącego w wyskoku Hugo Llorisa. Co za interwencja bramkarza Tottenhamu!

Real szedł za ciosem. Dwa razy przed szansą stanął Cristiano Ronaldo, ale na posterunku był Hugo Lloris.

Tottenham starał się przenieść ciężar gry na połowę rywala, ale robił to za rzadko. Gdy jednak w końcu podszedł pod bramkę rywala, to mógł zdobyć dwie bramki.

W 71. minucie "Koguty" przeprowadziły świetną akcję. Christian Eriksen podał do Llorente, który bez przyjęcia zagrał do Kane'a, a ten strzelił prawą nogą, jednak Navas końcami palców sparował piłkę na rzut rożny.

Dwie minuty później, po zgraniu Llorente, z dość ostrego kąta uderzył Eriksen, ale znów kostarykański bramkarz sparował piłkę na korner.

W końcówce gole już nie padły. 1 listopada oba zespoły zagrają ze sobą w Londynie.

W drugim meczu grupy H APOEL Nikozja zremisował z Borussią Dortmund 1-1.

Real Madryt - Tottenham Hotspur 1-1 (1-1)

Bramki: 0-1 Raphael Varane (28., samob.), 1-1 Cristiano Ronaldo (43., karny).

Sędziował Szymon Marciniak (Polska).

Paweł Pieprzyca

Grupa H Ligi Mistrzów - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę

Dowiedz się więcej na temat: Real Madryt | Tottenham Hotspur | Liga Mistrzów

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje