Szachtar - Manchester City 2-1. Guardiola zaskoczył. "Ta porażka... jest dobra dla klubu"

Manchester City przegrał w środę z Szachtarem Donieck 1-2 i tym samym przerwał wspaniałą serię 28 meczów bez porażki. - Wbrew pozorom... potrzebowaliśmy tego. Wszyscy dookoła mówili, że ciągle wygrywamy. Teraz to się zmieniło - tak skwitował wynik menedżer Anglików Pep Guardiola. City już wcześniej miało zapewnione pierwsze miejsce w grupie.

Hiszpański trener dokonał na Ukrainie siedmiu zmian w składzie w porównaniu do ostatniego meczu ligowego. Mimo tego zapowiadał, że piłkarze zrobią wszystko, żeby wygrać, ze względu na szacunek dla Napoli. Tylko zwycięstwo Manchesteru City dawało bowiem Włochom szansę awansu z grupy. Do przerwy jednak Anglicy przegrywali 0-2 i stało się jasne, że to oni i Szachtar znajdą się w fazie play off.

Reklama

- Przyjechaliśmy tutaj wygrać, ale się nam się udało. Zaczęliśmy dobrze, jednak oni przeprowadzili jedną ładną akcję i straciliśmy gola. Potem, po błędzie naszego bramkarza, dorzucili drugiego. Gratuluję rywalowi - powiedział po meczu Guardiola.

Dalsze jego słowa zdziwiły wszystkich. - Wbrew pozorom... potrzebowaliśmy tego. Wszyscy dookoła mówili, że ciągle wygrywamy. Teraz to się zmieniło. Czasem takie porażki są po prostu potrzebne - dodał. City przerwało na Ukrainie serię 28 meczów bez przegranej. Ostatni raz poległo w poprzednim sezonie w półfinale Pucharu Anglii.

Strata punktów w Charkowie nic nie zmieniła dla drużyny Guardioli, która już przed meczem miała zapewnione pierwsze miejsce w grupie. W niedzielę czeka ją arcyważne spotkanie w Premier League - derby z United na Old Trafford.

Liga Mistrzów: wyniki, tabele, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Pep Guardiola | Manchester City | Liga Mistrzów

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje