Tottenham - Real Madryt 3-1 w Lidze Mistrzów

Tottenham Hotspur pokonał 3-1 (1-0) Real Madryt w meczu 4. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów. Remis w drugim spotkaniu tej grupy sprawił, że "Spurs" zapewnili sobie awans do 1/8 finału.

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Tottenham - Real Madryt!

Reklama

Zapis relacji dostępny także na urządzeniach mobilnych!

- Zamierzamy zagrać odważnie, bo z wielkim rywalem trzeba zaryzykować, aby myśleć o zwycięstwie - mówił przed spotkaniem trener Tottenhamu, Mauricio Pochettino.

Argentyńczyk nie kłamał. "Spurs" grali bardzo wysoko i często gościli pod polem karnym Realu. Prym wiedli Harry Kane i Kieran Trippier, którzy nic nie robili sobie z nazwisk rywali, grających przeciwko nim.

Słabości "Królewskich" obnażył przede wszystkim snajper, który poszedł za "przegraną" piłką i wywalczył aut, po którym gospodarze wyszli na prowadzenie. Trippier otrzymał kapitalne podanie z głębi pola i fenomenalnie dograł do Delle Allego, który dopełnił formalności. Szkopuł w tym, że gol nie powinien być uznany, bo Trippier w momencie podania był na ewidentnym spalonym.

Na twarzach zespołu Zinedine’a Zidane’a widać było sportową złość. Najlepsze okazje do zdobycia wyrównującej bramki miał Cristiano Ronaldo, ale po rykoszecie trafił w boczną siatkę, a później uderzył wprost w Hugo Llorisa.

Francuski bramkarz londyńczyków udanie interweniował także przy próbie Karima Benzemy, który w dogodnej sytuacji uderzył zbyt lekko, aby wpisać się na listę strzelców.

Prowadzenie podwyższyć mogli za to rywale. Po kolejnym świetnym dośrodkowaniu Trippiera, piłka niespodziewanie dotarła do Kane’a. Anglik był jednak zaskoczony, że w piłkę nie trafił wcześniej jego kolega i zbyt długo zwlekał ze strzałem. W efekcie - trafił w bramkarza.

Realowi, podobnie jak w ligowym meczu z Gironą, brakowało charakterystycznego błysku.

Drużyna Zidane’a na drugą połowę wyszła pełna zapału, ale po 10 minutach nie było po nim śladu. Po podaniu z własnej połowy, piłkę inteligentnie przepuścił Christian Eriksen. Ta trafiła do Allego, który minął Casemiro, a następnie uderzył. Kiko Casillę zmylił jeszcze rykoszet, bo lecąca w stronę bramki piłka trafiła Ramosa.

Kapitan "Królewskich" za wszelką cenę chciał się zrehabilitować, ale koledzy nie pomagali. W dużym zamieszaniu uderzył z piątego metra, ale trafił wprost w... CR7. Portugalczyk przypadkowo uratował w ten sposób londyńczyków.

Chwilę później Real padł na deski. Po błyskawicznym kontrataku Kane obsłużył idealnym podaniem Eriksena, a ten, w sytuacji sam na sam z bramkarzem, podwyższył na 3-0.

Zidane dokonał podwójnej zmiany i wprowadził Marco Asensio oraz Borję Mayorala, ale na walkę o jakiekolwiek punkty było już za późno.

Honorowego gola, w 80. minucie, zdążył strzelić Cristiano Ronaldo, który po wrzutce z lewej strony, trafił z okolic piątego metra. To było jednak wszystko na co stać było w środę zespół z Estadio Santiago Bernabeu.

"Królewscy" na Wembley byli na deskach i chociaż nokautu nie było, to przegrali zdecydowanie na punkty. A gdyby w futbolu przyznawano noty za styl, to triumf Tottenhamu byłby jeszcze bardziej okazały.

Remis w Dortmundzie, gdzie Borussia grała z APOEL-em, sprawił, że "Spurs" zapewnili sobie awans do 1/8 finału na dwie kolejki przed końcem grupowej rywalizacji.

KK

Tottenham Hotspur - Real Madryt 3-1 (1-0)

1-0 Dele Alli (26.)

2-0 Dele Alli (55.)

3-0 Christian Eriksen (65.)

3-1 Cristiano Ronaldo (80.)

Liga Mistrzów: wyniki, terminarz, strzelcy, gole

Dowiedz się więcej na temat: Liga Mistrzów | Real Madryt | Tottenham Hotspur

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje