Beckham z ławki przygląda się grze Galaxy

David Beckham nadal nie może pomóc swoim nowym kolegom z Los Angeles Galaxy. Zmagający się z kontuzją kolana Anglik z ławki rezerwowych obserwował porażkę Galaxy z meksykańskim Chivas de Guadalajara (1:2).

Od momentu przyjścia do zespołu z "Miasta Aniołów" Beckham rozegrał zaledwie 12 minut w sparingowym meczu z Chelsea Londyn.

Reklama

Beckham niespodziewanie znalazł się w kadrze Galaxy na mecz z Chivas de Guadalajara, a jeszcze w piątek trener Frank Yallop kategorycznie temu zaprzeczał. - Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego, że David identyfikuje się z zespołem i chce być jego częścią nawet siedząc na ławce rezerwowych. Świadczy to o tym, jak bardzo zależy mu na szybkim powrocie na boisko. Chcemy być jednak pewni, że jest w stu procentach zdrowy - powiedział generalny menedżer Los Angeles Galaxy Alexi Lalas.

Zwycięstwo Chivas de Guadalajara zapewnili Francisco Rodriguez i Omar Bravo. Gola dla Galaxy strzelił Landon Donovan.

Debiut "Becksa" w amerykańskiej Major League Soccer spodziewany jest 5 sierpnia w Toronto.

Dowiedz się więcej na temat: Los Angeles | ławki | beckham | Los Angeles Galaxy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje