Benefis Bogusława Kaczmarka

Wczoraj na stadionie Lechii Gdańsk odbył się benefis trenera Bogusława Kaczmarka. Wśród zaproszonych gości nie zabrakło wielu znamienitych piłkarzy trenerów i ludzi z którymi "Bobo" kiedyś współpracował.

Miejscem mógł być tylko Gdańsk, gdzie Kaczmarek spędził kawałek swojego życia zarówno jako piłkarz jak i trener. Gratulacji i życzeń dla jubilata nie było końca te otrzymane od Wojciecha Łazarka były następującej treści.

Reklama

"Jeśli będziesz pracował koń i do domu wracał tak zmęczony jak pies to chyba musisz iść do weterynarza bo być może jesteś osłem". W ramach imprezy rozegrano spotkanie. Ludzie "Boba" w składzie którego znaleźli się Jerzy Dudek, Cezary Kucharski, Andrzej Niedzielan, Tomasz Wieszczycki, Tomasz Iwan kontra "Przyjaciele", a tutaj zagrali Andrzej Bledzewski, Ariel Jakubowski , Piotr Włodarczyk, Marek Józwiak Czesław Boguszewicz.Oprócz "Boba" głównym bohaterem był Jerzy Dudek. Wygrali Przyjaciele 4:3

Przed spotkaniem nastąpiło odsłonięcie gwiazdy Bogusława Kaczmarka w Aleji Sław Lechii

"Przez porażki do zwycięstw , suma błędów i wypaczeń , a także doświadczenie 25 lat pracy w zawodzie trenera nakazuje patrzeć pozytywnie jeśli chodzi o rezultaty ale czy tak będzie historia pokaże.Sukces rodzi się w głowach nie w pieniądzach ani innych materialnych elementach. Człowiek tworzy wielkie rzeczy , a pieniądze są pochodna , która pozwala zrealizować założenia. Ciesze się, że jest tu taki przekrój i sportowy, polityczny i kulturalny. Klimat w Gdańsku jest taki aby tu była wielka piłka mam nadzieję, że w przyszłości z moim udziałem. Warto aby tu była piłka na pierwszoligowym poziomie. Trójmiasto to piękny region i nie mam nic przeciwko, aby niedługo były tutaj derby Arki z Lechią - wyjaśnił Bogusław Kaczmarek.

Powiedzieli o Bobie:

Wojciech Łazarek: Wiele lat temu ujrzałem w nim coś takiego co nie może dłużej czekać, dlatego zaproponowałem mu pracę szkoleniową po zakończeniu kariery zawodniczej.

Jan Krzysztof Bielecki: Trener tęskni za Gdańskiem, gdzie się nie spotykamy tam mówimy ,że kiedyś trzeba tutaj wrócić i to się czuje, to wzruszenie wszyscy widzieli gdy trener zostawiał swój ślad w alei sław.

Jacek Granat: Trener Kaczmarek do 88 minuty wygląda jak niewiniątko a potem wychodzi taka jest jego zasada i trudno stwierdzić co potem myśli.

Cezary Kucharski: Czasami się zdarza ponarzekać na trener Kaczmarek nie jest łatwym człowiekiem, ale myślę, że kłótnie są rozwojowe przechodzimy do przodu i wyciągamy wnioski.

Marek Jóźwiak: Znamy się bardzo dobrze grałem kilkanaście lat w lidze, bardzo cenię tego trenera i również jako człowieka, jest to dla mnie wielka frajda, że mogłem tu przyjechać i uczestniczyć w tym benefisie. Teraz zajmuje się wyszukiwaniem zawodników do gry w Warszawskiej Legii, kończę kursy trenerskie i mam nadzieje ,że za rok może później poprowadzę jakąś drużynę. Piłkarze, którzy grali długo w jednym klubie, jak ja w Legii, powinni pracować później w tych klubach ponieważ oni nie tylko pobierają pieniądze, ale wkładają mnóstwo serca w to co robią i to jest fajna rzecz.

Andrzej Niedzielan: W Groclinie, do którego przyszedłem z Górnika Zabrze mieliśmy dobrą drużynę. Trener Kaczmarek dobrze to poukładał i dlatego zdobyliśmy v-ce mistrzostwo kraju i potem graliśmy fajnie w pucharach.

Tomasz Wieszczycki: Współpracowaliśmy z trenerem w Groclinie, w miejscu gdzie do tej pory nie było żadnego sukcesu i udało się coś zrobić dla klubu i miasta. Teraz Groclin osiąga sukcesy, a ktoś musiał to zacząć. Przyszedł człowiek , który potrafił zebrać ludzi i to jest najważniejsze w tym wszystkim.

Maciej Borowski, Gdańsk

Dowiedz się więcej na temat: Gdańsk | Kaczmarek | Bogusław Kaczmarek | benefis

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje