Brazylia może nie zdążyć z jednym stadionem na mundial

Sekretarz Generalny Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA) Jerome Valcke poinformował w piątek, że przy obecnym tempie pracy jeden z brazylijskich stadionów na mistrzostwa świata w 2014 roku nie zostanie dokończony na czas, czyli do grudnia 2013.



Reklama

Jeśli scenariusz przedstawiony przez Francuza sprawdzi się, stadion w Manaus - stolicy Amazonii - zostanie wyłączony z listy obiektów, na których rozgrywane będą mecze mundialu.

- Tylko w jednym mieście należy naprawdę przyspieszyć prace, a co za tym idzie - zmodyfikować umowy i być może zatrudnić inne ekipy - powiedział Valcke, wskazując właśnie na Manaus. Jak wynika z oficjalnych danych, tamtejszy stadion, który ma pomieścić 44 tysiące kibiców, nie jest nawet w połowie budowy.

Zgodnie z wytycznymi FIFA, każdy ze stadionów w 12 miastach-gospodarzach musi być gotowy pół roku przed rozpoczęciem mistrzostw. Ma to związek z koniecznością zaplanowania przez narodowe federacje podróży i znalezienia odpowiednich baz noclegowych.

- Nie możemy czekać do kwietnia czy maja 2014 i dopiero wtedy zdecydować, czy Manaus zdąży, czy nie. To jest po prostu niewykonalne. Nie mamy też planu B - jeśli zajdzie taka potrzeba, to po prostu wyłączymy go z gry. Tak stało się przed Pucharem Konfederacji w Niemczech, a potem w RPA - tłumaczył Valcke.

Brazylijskie media biją także na alarm w związku z infrastrukturą pozastadionową w tym mieście. Według ich doniesień, Manaus nie zdąży m.in. rozbudować projektowanych połączeń kolejowych, wartych 650 mln dolarów.

Dowiedz się więcej na temat: Mundial 2014 | mistrzostwa świata 2014 | Brazylia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje