Budzynski: Stawiam na Groclin!

Dyrektor sportowy FC Nantes, Robert Budzynski na łamach "Przeglądu Sportowego" dokonał porównania możliwości Groclinu i Bordeaux. Francuz więcej szans daje Polakom!

FC Nantes od pewnego czasu było zainteresowane pozyskaniem Sebastiana Mili. Ostatecznie transfer nie doszedł do skutku, jednak niewykluczone, że temat jeszcze powróci.

Reklama

Dwa tygodnie temu Nantes uległo Bordeaux 0:2. - Byliśmy zmęczeni meczem pucharowym z Auxerre, dlatego trener wystawił sześciu zawodników, którzy zwykle nie grają. Stąd porażka - wyjaśnił Budzynski. - Jeśli jednak zagrają ci wszyscy piłkarze, których widziałem w meczach Groclinu, to Polacy wygrają 2:1.

Budzynski podobnie ocenia obydwu bramkarzy: Liberdę i Rame. Wyższe noty stawia zgranej defensywie Bordeaux oraz linii pomocy, jeśli chodzi o zadania defensywne. Według Francuza na korzyść Polaków przemawia gra ofensywna, zarówno pomocników na czele z Milą i Zającem, jak i napastników. Budzynski widzi również przewagę Dyskobolii w tym, że będzie to pierwszy mecz zespołu na wiosnę. - Groclin miał czas się przygotować i może czymś zaskoczyć Bordeaux. Tymczasem dla trenera Pavona mecz będzie niespodzianką, bo na żywo oglądał tylko sparingi Groclinu. Reszty mógł się dowiedzieć z kaset, a to nie to samo - powiedział "PS" dyrektor Nantes.

Wszystkie spotkania III rundy Pucharu UEFA można śledzić w naszym serwisie NA ŻYWO

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: "Bordeaux" | Bordeaux | Groclin | nantes

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje