Bundesliga: Bayern i Borussia coraz bliżej, gole Polaków

"Nigdy nie spisujcie Bayernu na starty" zdają się mówić piłkarze z Monachium. Podopieczni Ottmara Hitzfelda, którzy mieli już sporą stratę do lidera, pokonali na własnym boisku Herthę Berlin 3:0 i zmniejszyli deficyt do prowadzącego Bayeru do czterech "oczek".

Piłkarze z Leverkusen niespodziewanie ulegli u siebie Werderowi Brema 1:2. Tylko dwa punkty do lidera traci Borussia Dortmund, która dzięki bramce Amoroso z karnego minutę przed końcem pokonała FC Koln 2:1.

Reklama

Rozmiary zwycięstwa Bayernu nad Herthą są imponujące, ale wygrana nie przyszła ekipie z Bawarii wcale tak łatwo i to mimo, że przez 55 minut gospodarze grali w liczebnej przewadze (czerwona kartka dla Van Burika). Bezbramkowy utrzymywał się aż do 67. minuty, kiedy to po rzucie rożny piłkę do własnej bramki skierował gracz gości Hartmann. To rozwiązało worek z bramkami. W 82. minucie gola zdobył Elber, a chwilę później wynik ustalił Pizarro.

Niespodzianką była porażka Bayeru Leverkusen, który na BayArena uległ Werderowi 1:2. Piłkarze z Bremy dwukrotnie obejmowali prowadzenie (Lisztes w 5. i Ailton w 61. min), a gospodarze tylko raz zdołali odpowiedzieć (Ze Roberto - 32. min). W 39. minucie karnego dla miejscowych nie wykorzystał golkiper Butt.

Kolejka była udana dla Polaków występujących na niemieckich stadionach. Nasi rodacy trzykrotnie wpisali się listę strzelców. Dwa z tych goli padły w Gelsenkirchen, gdzie tamtejsze Schalke wygrało z FC Nurnberg 2:1. Prowadzenie dla gospodarzy uzyskał w 54. minucie Bohme, ale kilka minut później był już remis. Na listę strzelców wpisał się Jacek Krzynówek. Reprezentant Polski otrzymał podanie od Freya, ograł dwóch obrońców, wpadł w pole karne i pokonał Recka. Nie był to jednak koniec polskiego dnia. W 66. minucie piłkę na wysokości pola karnego gości wyrzucali z autu gracze Schalke. Futbolówki nie zdołali opanować piłkarze z Norymbergi i w zamieszaniu do siatki wepchnął ją Tomasz Wałdoch.

Gola dla swoje drużyny zdobył także Andrzej Juskowiak. Polak uzyskał ostatnie trafienie w wygranym przez VfL Wolfsburg 4:0 meczu na własnym boisku z Hansą Rostock.

Pełne spotkanie zaliczyli także w tej kolejce Radosław Kałużny i Andrzej Kobylański, a Energie Cottbus zremisowało z TSV Monachium 1:1, remis ratując w 81. minucie dzięki trafieniu Helbiga.

Zobacz wyniki 31. kolejki

Dowiedz się więcej na temat: Monachium | gole | Bundesliga

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje