Carlos Tevez zamiast na mecz wybrał się do Disneylandu

Chińska opinia publiczna jest zbulwersowana postępki gwiazdora ekipy Szanghaj Shenhua - Carlosa Teveza. Zamiast na mecz, udał się do Disneylandu!

Zamiast na mecz ligowy, najlepiej opłacany piłkarz na świecie Carlos Tevez wybrał się do... Disneylandu, wywołując wzburzenie chińskich kibiców klubu Szanghaj Shenhua. W internecie pojawiło się mnóstwo niepochlebnych opinii pod adresem Argentyńczyka.

Reklama

Tevez, który w Chinach zarabia rocznie 38 mln euro, oficjalnie leczy kontuzję mięśnia nogi. Piłkarz został jednak sfotografowany w parku Disnleyland, spacerując po jednej z alei.

"Pytam się, czy Shenhua opłaca także jego wydatki w Disneylandzie?" - to tylko jeden z komentarzy w sieci.

Rzecznik prasowy klubu Ma Yue powiedział agencji AFP, że z powodu kontuzji Argentyńczyk nie był brany pod uwagę do składu na najbliższy mecz, a do parku rozrywki wybrał się prywatnie.

Absencja napastnika nie przeszkodziła drużynie z Szanghaju w zwycięstwie nad zespołem Changchun Yatai 3-2.

Od swojego przyjazdu do Chin 21 stycznia 2017 roku Tevez strzelił tylko jednego gola w czterech meczach. Szanghaj Shenhua zajmuje w tabeli ekstraklasy 11. miejsce. 

Dowiedz się więcej na temat: Carlos Tevez

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje