Działacze FIFA wygwizdani w Vancouver

Gdy piłkarki Stanów Zjednoczonych odbierały Puchar Świata za zwycięstwo w mundialu, widownia wygwizdała działaczy FIFA. Prezydent centrali Joseph Blatter nie pojechał na finał do kanadyjskiego Vancouver.

Gwizdy i buczenie wyrażające dezaprobatę dla działalności piłkarskiej centrali rozpoczęły się, kiedy spiker zapowiedział pojawienie się na stadionie grupy działaczy, na czele z pierwszym wiceprezydentem FIFA i szefem afrykańskiej konfederacji (CAF) Kameruńczykiem Issą Hayatou.

Reklama

Oprócz niego, na scenie podczas ceremonii nagradzania najlepszych pojawili się: szefowa federacji Burundi Lydia Nsekera, jedyna kobieta w Komitecie Wykonawczym FIFA, oraz prezesi związków piłkarskich Kanady Victor Montagliani i USA Sunil Gulati.

Blatter po raz pierwszy, odkąd w 1998 roku został wybrany na prezydenta FIFA, nie uczestniczył w ważnej imprezie organizowanej przez światową federację. 

- Nie chciałem jechać do Kanady, dopóki nie zostaną wyjaśnione wszystkie sprawy - tak Szwajcar tłumaczył nieobecność na mundialu w wywiadzie dla niemieckiej gazety "Welt am Sonntag". 

W Vancouver zabrakło też wiceprezydent FIFA i szef konfederacji CONCACAF (strefa Ameryki Płn, Środkowej i Karaibów) Jeffreya Webba z Kajmanów. Od 27 maja przebywa on w areszcie w Szwajcarii. 

FIFA zmaga się z ogromnym kryzysem zaufania. To pokłosie wydarzeń z 27 maja, kiedy tuż przed kongresem tej organizacji, na zlecenie amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości, aresztowano w Zurychu siedmiu działaczy FIFA, którym następnie przedstawiono zarzuty korupcyjne. Chodzi w sumie o kwotę ponad 100 mln dolarów. Osobne śledztwo Szwajcarów skupia się na nieprawidłowościach przy przyznaniu Rosji i Katarowi praw do organizacji MŚ w 2018 i 2022 roku. Do nieprawidłowości miało dojść również przy wyborze gospodarzy dwóch wcześniejszych mundiali - w Niemczech (2006) i RPA (2010). 

Mimo wybuchu afery 79-letni Blatter 29 maja został wybrany już na piątą kadencję na stanowisku prezydenta FIFA. Po kilku dniach Szwajcar zapowiedział jednak, że poda się do dymisji, do której ma dojść na nadzwyczajnym kongresie FIFA na przełomie 2015 i 2016 roku. Później jednak sugerował, że nic nie jest jeszcze przesądzone, gdyż on "nie zrezygnował z pełnienia funkcji, na którą został wybrany, a jedynie oddał mandat do dyspozycji delegatów na kongres". O jego terminie postanowi 20 lipca Komitet Wykonawczy FIFA.

Dowiedz się więcej na temat: Mistrzostwa Świata kobiet | FIFA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje