Ekstraklasa: Czołówka wygrywa

Wszystkie zespoły czołówki odniosły solidarne zwycięstwa w środowych meczach 27. kolejki piłkarskiej ekstraklasy.

Lider, krakowska Wisła wygrała u siebie z Polonią 3:0, wicelider GKS/Dospel pokonał na wyjeździe KSZO 3:0, Groclin zwyciężył na własnym obiekcie Szczakowiankę 5:0, a Legia wygrała na Łazienkowskiej z Lechem 2:0.

Reklama

Na trzy kolejki przed końcem rozgrywek w tabeli prowadzi Wisła, wyprzedzając o trzy punkty katowiczan oraz o cztery Groclin i Legię.

Na ciężkiej, namokniętej murawie toczyła swój mecz "Biała Gwiazda". Na pierwszego gola krakowscy kibice czekali do 32. minuty, kiedy to na listę strzelców wpisał się Kuźba. Podopieczni Henryka Kasperczaka przypieczętowali swój sukces w ostatnich 3 minutach, za sprawą Frankowskiego. Napastnik gospodarzy najpierw głową w 86. minucie trafił do siatki, a tuż przed końcem skutecznie wykonał rzut karny. Wiślakom skuteczny finisz ułatwiło osłabienie zespołu ze stolicy - w 83. minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzał Ciesielski.

Drużyna KSZO Ostrowiec dołączyła do Pogoni Szczecin i będzie w przyszłym sezonie występować na boiskach drugiej ligi. W Ostrowcu gospodarze przegrali z Dospelem Katowice 0:3 i nie mają już nawet teoretycznych szans na utrzymanie. Goście wygrali bez większego wysiłku. Pierwszą bramkę zdobył w 28. minucie Kroczek, po przerwie kolejne trafienia zaliczyli Bojarski i Fonfara. Katowiczanie wciąż nie rezygnują z walki o mistrzowski tytuł.

Piłkarze Groclinu Dyskobolii rozgromili w Grodzisku Szczakowiankę Jaworzno 5:0. Mecz został w zasadzie rozstrzygnięty już w pierwszym kwadransie, po którym gospodarze, po skutecznie wyegzekwowanych rzutach karnych przez Pawlaka i Niedzielana, prowadzili 2:0. Chwilę po zmianie stron wynik podwyższył Marcin Zając, a kolejne dwa trafienia zapisali na swoje konto Moskała i Niedzielan. Była to najwyższa wygrana grodziszczan w historii ich występów w ekstraklasie. Gospodarze mogli wygrać jeszcze wyżej, jednak przy stanie 3:0 Mila nie wykorzystał trzeciego w tym meczu rzutu karnego.

Dzięki dwóm golom Stanko Svitlicy Legia pokonała na Łazienkowskiej Lecha Poznań. Napastnik gospodarzy otworzył wynik meczu 30 sekund po przerwie, wykorzystując podanie Surmy. Niespełna kwadrans przed końcem sędzia po faulu na Saganowskim podyktował "jedenastkę", którą na bramkę zamienił znów Svitlica.

Coraz bliżej drugiej ligi piłkarskiej znajduje się jedenastka Ruchu. Chorzowianie w kolejnym meczu o "sześć punktów" ulegli w Lubinie tamtejszemu Zagłębiu 1:2. Ekipa z Lubina, która słabo spisywała się w tym sezonie, obudziła się w najwłaściwszym momencie, wygrywając po raz drugi z rzędu.

Prowadzenie dla podopiecznych Adama Topolskiego zdobył w 29. minucie Szczypkowski z rzutu karnego, ale jeszcze przed przerwą wyrównał Gorawski. Zagłębie decydujący cios zadało w 57. minucie znów za sprawą Szczypkowskiego, który tym razem skutecznie wykonał rzut wolny. Lubinianie dowieźli zwycięstwo do końca pojedynku, który Ruch musiał kończyć w "10". W doliczonym czasie gry czerwoną kartkę ujrzał bowiem Jarczyk.

Zdegradowana już Pogoń Szczecin przegrała na własnym boisku z walczącym o utrzymanie Widzewem Łódź 0:1. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył w 39. minucie uderzeniem głową po rzucie rożnym Kazimierz Węgrzyn. Od 49. minuty gospodarze grali w "dziesiątkę", za faul z boiska usunięty został Adżem.

Zobacz wyniki oraz opisy spotkań 27. kolejki ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: zespoły | kolejka | Ekstraklasa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje