Ekstraklasa: Legia wygrała w Łodzi

Legia Warszawa pokonała na wyjeździe Widzew 3:1 w meczu 26. kolejki ekstraklasy piłkarskiej. Była to pierwsza w rundzie wiosennej porażka łodzian przed własną publicznością.

Choć obie drużyny walczą o inne cele - trudno było wskazać faworyta tego meczu. Legia zagrała jednak mądrzej, dojrzalej, a przede wszystkim skuteczniej od gospodarzy i odniosła pewne zwycięstwo.

Reklama

W pierwszej połowie spotkania licznie zgromadzeni kibice nie oglądali bramek. Po zmianie stron jako pierwszy na listę strzelców wpisał się w 66. minucie Cezary Kucharski, który głową po rzucie rożnym pokonał Robakiewicza. Była to pierwsza w tej rundzie bramka stracona przez Widzew na stadionie przy Piłsudskiego. Już 4 minuty później było 0:2. Nieudaną pułapkę ofsajdową wykorzystał Marek Saganowski, lobem trafiając do bramki. Ten sam zawodnik w 81. minucie podwyższył wynik na 3:0 dla gości, a honorowe trafienie dla gospodarzy uzyskał tuż przed upływem regulaminowego czasu gry Robert Dymkowski. Była to pierwsza wygrana Legii na stadionie Widzewa od 1977 roku!

Tyle samo punktów (52) co Legia, ma także Odra, która pokonała na własnym terenie już praktycznie zdegradowane KSZO 2:1. Wodzisławianie zapewnili sobie 3 punkty już przed przerwą po trafieniach Chałbińskiego i Wojciecha Górskiego. W drugich 45 minutach gospodarze starali się kontrolować sytuację i chociaż na 11 minut przed końcem stracili gola (strzelcem Pietrasiak), to pewnie dowieźli zwycięstwo do końca.

Remisem 1:1 zakończył się mecz w Warszawie pomiędzy Polonią a Górnikiem. Prowadzenie dla zabrzan zdobył już w 13. minucie dobrze spisujący się w rundzie wiosennej Sikora. Wyrównanie padło po rzucie karnym, podyktowanym za faul bramkarza Lecha na szarżującym Buśkiewiczu. Jedenastkę pewnie na bramkę zamienił Gołaszewski.

Szczakowianka Jaworzno przegrała na własnym stadionie z Zagłębiem Lubin 1:2. Mecz rozpoczął się idealnie dla gospodarzy. Już w 3. minucie gry Marek Kubisz pokonał Jarosława Krupskiego i dał miejscowym prowadzenie. Skromną zaliczkę gospodarze utrzymali do przerwy, a także przez pół godziny gry po zmianie stron. Wtedy dopiero zdobyte w ciągu siedmiu minut gole Nerijusa Radziusa i Arkadiusza Klimka przechyliły szalę zwycięstwa na korzyść przyjezdnych.

Amica pokonała we Wronkach Ruch Chorzów 2:1. Już w 8. minucie pięknym uderzeniem z dystansu popisał się Burkhardt i bramkarz gości musiał wyciągać piłkę z siatki. Później gra się wyrównała, a w 28. minucie po błędzie golkipera gospodarzy Mariusz Śrutwa doprowadził do wyrównania. Wynik meczu ustalił krótko po zmianie stron, po składnej akcji, Tomasz Dawidowski. Ta porażka spowodowała, że "niebiescy" znajdują się naprawdę blisko drugiej ligi, a każdy punkt w ostatnich kolejkach będzie na wagę złota.

Niespodziewanie zacięty opór stawiła płockiej Wiśle Pogoń. Szczecinianie do przerwy prowadzili 1:0 po golu Kluzka w 41. minucie. Niedługo po wznowieniu karnego nie wykorzystał Romuzga (strzał w słupek), ale w końcówce gospodarze przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę. W 69. minucie wyrównał Wasilewski, a wynik pojedynku na 2:1 ustalił w 84. minucie Maćkiewicz, który po przerwie zmienił Mikulenasa.

Zobacz wyniki oraz opisy spotkań 26. kolejki ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: wygraj | kolejka | porażka | Widzew | Ekstraklasa | Legia Warszawa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje