Fernando Gago zerwał więzadło krzyżowe i nie chciał opuścić murawy

W meczu reprezentacji Argentyny z Peru (0-0) Fernando Gago, po zaledwie trzech minutach od wejścia na boisko, zerwał więzadło w kolanie i musiał opuścić murawę. Piłkarz był jednak tak zdeterminowany do gry, że zaczął krzyczeć na sztab medyczny, żeby pozwolił mu dalej grać.

El. MŚ świat: wyniki, terminarz, strzelcy, gole

Reklama

Gago wszedł na boisko w 60. minucie zmieniając Evera Banegę. Długo jednak nie zdążył pograć. Zaledwie po trzech minutach zawodnik Boca Juniors doznał kontuzji, która jak się później okazało była zerwaniem więzadła krzyżowego przedniego i pobocznego w prawym kolanie.

31-latek był opatrywany przez lekarza Argentyny Daniela Martineza, który próbował mu wytłumaczyć, że nie może kontynuować gry.

"Pozwól mi grać Dani!" - krzyczał do lekarza Gago.

Nie powstrzymała go od tego nawet informacja, że mógł zerwać więzadło krzyżowe.

"To nieważne" -  odpowiedział piłkarz.

Gago wrócił na boisko, ale nie mógł wytrzymać z bólu i szybko opuścił murawę. Dla piłkarza to trzecia poważna kontuzja w ostatnich trzech latach. W 2015 i 2016 roku zerwał ścięgno Achillesa. Kontuzji w meczu z Peru nabawił się bez kontaktu z rywalem. 

Argentyna zajmuje szóste miejsce w grupie, które nie premiuje jej nawet do gry w barażach o mundial. Jeśli nie wygra spotkania z Ekwadorem w ostatniej kolejce, nie pojedzie na mistrzostwa do Rosji. 

AK

Dowiedz się więcej na temat: Fernando Gago | reprezentacja Argentyny

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje