GKS w Ostrowcu bez Yahai i Muszalika

W osłabionym składzie zagra w Ostrowcu z miejscowym KSZO wicelider tabeli. Tym razem nie zagrają Moussa Yahaya i Mariusz Muszalik, bowiem obaj pauzują za cztery żółte kartki.

W miejsce Muszalika prawdopodobnie wybiegnie Robert Sierka, a Moussę Yahayę zastąpi Damian Kroczek, który po raz pierwszy otzyma szansę gry od pierwszej minuty.

Reklama

- Nie będę ukrywał, że odczuwam tremę, Dochodzą mnie słuchy, że mam szansę wystąpić w pierwszym składzie. Jestem jednak przekonany, że podczas meczu wszystko mi przejdzie, tak jak to było podczas debiutu w pierwszej lidze - mówi Damian Kroczek.

Oprócz wspomnianej dwójki zmuszonej do pauzy na pewno nie wystąpią też kontuzjowani Adam Giesa, Ferdinand Chifon i Leonardo da Silva. - Kontuzja jeszcze nie jest zaleczona do końca - powtarza do znudzenia Adam Giesa. - Tę rundę mam już z głowy, bo ciągle coś mi skrzypi w tej nodze. Czekają mnie pewnie jeszcze jakieś badania. Mam nadzieję, że od przyszłego sezonu znów będę brany pod uwagę przy ustalaniu składu - mówi młody zawodnik. Ferdinand Chifon ten sezon ma już prawdopodobnie z głowy, a Leonardo da Silva jutro wylatuje do Brazylii, by wziąć tam ślub. Po wyleczeniu złamanej nogi ma wrócić do Katowic wraz z wybranką serca.

Do Ostrowca pojechali za to zarówno Jacek Wysocki jak i Krzysztof Sadzawicki. - Już od dłuższego czasu mnie nic nie boli i mam nadzieję, że to już koniec z tym urazem raz na zawsze. Trenuję na normalnych obrotach i wyjeżdżam z drużyną do Zabrza. Czy zagram jeszcze nie wiem, ale bardzo bym chciał - mówi Jacek Wysocki.

Dowiedz się więcej na temat: gks

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje