Kasperczak: Chciałbym by Hugues został

Mimo nienajlepszych ostatnio występów w bramce Wisły Angelo Huguesa w krakowskim klubie zachowano spokój.

Francuski bramkarz nie popisał się już w ligowym spotkaniu z Lechem Poznań, gdy "zawalił" dwa gole, poważniejszy w skutki okazał się jednak kiks w spotkaniu Pucharu UEFA z Schalke. Na 10 minut przed końcem Hugues źle obliczył lot piłki, co zakończyło się utratą przez Wisłę bramki na własnym boisku i pozwoliło Niemcom doprowadzić do remisu 1:1.

Reklama

Najwyraźniej jednak Henryk Kasperczak jest zadowolony z postawy francuskiego golkipera. - Chciałbym, aby Angelo został w Wiśle do końca sezonu. Do rozmów przystąpimy po rewanżowym meczu z Schalke. Jaki będzie ich efekt zależy m.in. od warunków finansowych, jakie przedstawi Angelo - stwierdził szkoleniowiec Wisły. - Poza tym ma on oferty z innych klubów. Ostatnio sporo się o nim mówiło we Francji. Dlatego trzeba mieć przygotowany wariant zastępczy - dodał Kasperczak.

Ów "wariant zastępczy" to Nigeryjczyk Vincent Enyeama, którego kandydaturę Wisła rozważała już latem. Nigeryjczyk urodził się 29 sierpnia 1982, jest obecnie pierwszym bramkarzem reprezentacji Nigerii, zagrał na ostatnich Mistrzostwach Świata z Anglią (mecz zakończył się bezbramkowym remisem), a na co dzień broni w nigeryjskim Enyimba.

Mieszkający w Polsce menedżer piłkarza twierdzi, że Enyeama jest zainteresowany występami w Wiśle, gdyż chciałby grać dla Henryka Kasperczaka.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: Wisła | kasperczak

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama