Kosowski wpadł w oko Manciniemu

W ubiegłym tygodniu "La Gazzetta dello Sport" podała informację, że Kamil Kosowski może w przyszłym sezonie zagrać w Interze Mediolan.

Krakowskiemu "Dziennikowi Polskiemu" udało się porozmawiać na ten temat z autorem artykułu Stefano Cerim.

Reklama

Włoch wyjaśnił, że jego gazeta przewiduje ruchy transferowe na najbliższy sezon, a Kosowski po dobrych meczach Wisły z Lazio wpadł w oko trenerowi Manciniemu, który ma szansę zostać trenerem Interu.

- Nie jest jednak wcale powiedziane, że Mancini będzie trenerem Interu. Jest bardzo prawdopodobne, że decyzja zapadnie w najbliższych dniach, po półfinałach Ligi Mistrzów. Jeżeli Inter awansuje do finału, trenerem pewnie zostanie Cuper, w innym przypadku pałeczkę powinien przejąć Mancini. Jeżeli tak się stanie, prezes Moratti nie powinien poskąpić grosza - powiedział Ceri.

Dziennikarz wyraził wątpliwość, że rzymskie Lazio mogłoby pozyskać "Kosę". Jego zdaniem klub ten nie ma pieniędzy na wielkie transfery.

A ile Wisła mogłaby dostać za Kosowskiego?

- Kwota 5 milionów euro byłaby pewnie możliwa, choć działacze Interu też potrafią negocjować, więc będą starali się obniżyć cenę - stwierdził Włoch.

Ceri poinformował również, że dwóch innych piłkarzy jest obserwowanych przez włoskie kluby. Na liście życzeń kilku klubów znaleźli się Maciej Żurawski i Kalu Uche.

- O swoim przejściu do jakiegoś zagranicznego klubu na pewno najszybciej dowiem się z prasy - skomentował doniesiania gazety Kamil Kosowski.

INTERIA.PL/Dziennik Polski
Dowiedz się więcej na temat: kamil | Kamil Kosowski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje