Kręcą film z utytułowanym polskim trenerem Stefanem Żywotko

Dziś i jutro na afrykańskich boiskach druga runda grupowych gier w Afrykańskiej Lidze Mistrzów, gdzie jednym z najbardziej utytułowanych szkoleniowców jest… Polak. Prowadzona przez Stefana Żywotko jedenastka JS Kabylie dwa razy sięgała po klubowe mistrzostwo kontynentu, w 1981 i 1990 roku. Nic dziwnego, że Algierczycy dobrze pamiętają polskiego trenera. Zapraszają do siebie, tym bardziej, że powstaje właśnie film dokumentalny o najbardziej utytułowanym algierskim klubie.

Mało kto z polskich kibiców wie, że jeśli chodzi o klubową pracę naszych szkoleniowców za granicą, to nikt nie może się równać z 97-letnim Stefanem Żywotko. Urodzony we Lwowie szkoleniowiec miał wyjechać z Polski do zagranicznej pracy, razem ze znajomym ze Lwowa Kazimierzem Górskim. Po igrzyskach w Montrealu w 1976 roku mieli jechać na kontrakt do Kuwejtu. Sprawę pokrzyżował "słaby" występ naszych piłkarzy na igrzyskach olimpijskich i "tylko" srebrny medal. Ostatecznie Górski wylądował potem w Grecji, a Żywotko, pod koniec 1977 roku w Algierii.

Został trenerem JS Kabylie, chodź wtedy nosił on nazwę JE Tizi-Ouzou. Miał tam pracować dwa lata, a został na... 14 sezonów! Razem z Mahieddine Khalefem poprowadzili klub do bezprecedensowych sukcesów.  W latach 1977-91 klub Kabylów nie miał sobie równych w lidze. W tym czasie siedem razy triumfował w ligowych rozgrywkach (1980, 1982, 1983, 1985, 1986, 1989 i 1990). W 1986 drużyna polskiego trenera wywalczyła też Puchar Algierii. To nie wszystko, bo przede wszystkim JS Kabylie, ze Stefanem Żywotko na ławce trenerskiej, dwukrotnie zdobyło klubowe mistrzostwo kontynentu. W 1981 roku w finale Pucharu Afryki Mistrzów Krajowych jedenastka z Tizi Wuzu pokonała w dwumeczu zairski AS Vita Club, a dziewięć lat później zambijski Nkana Red Devils. Do tego w 1982 roku JS Kabylie sięgnął po Superpuchar Afryki wygrywając z kameruńskim Union Douala 1-0.

Algierski dziennikarz dużej francuskiej telewizji France 24 Larbi Cherif Abderrazak kręci właśnie film o JS Kabylie, gdzie sporo miejsca poświęcone będzie trenerowi Żywotko. Niedawno spotkał się z nim w Szczecinie, na stadionie Pogoni, dziennikarz France 24 Gulliver Cragg. Dokumentalny film ma być gotowy jeszcze w tym roku, a producenci na jego premierę chcą zaprosić 97-letniego trenera z Polski! 

- Co do wyjazdu to zobaczymy, jak się będę czuł, bo wiadomo, że to daleka podróż, a ja mam już swój wiek. Cały czas mam kontakt z ludźmi stamtąd. Tydzień temu dzwoniło dwóch dziennikarzy z Algierii. Pytali jak się czuję, co u mnie słychać. Mówili też, że ich zespołom nie idzie za dobrze w pucharowych rozgrywkach, bo szybko odpadają. Do tego, żeby był sukces potrzebna jest jednak odpowiednia praca i selekcja - zaznacza Stefan Żywotko, jeden z najbardziej utytułowanych trenerów w historii algierskiej piłki, który w kwietniu tego roku, za wybitne osiągnięcia sportowe, został również wyróżniony srebrnym medalem PZPN.

Michał Zichlarz

Reklama


Dowiedz się więcej na temat: Stefan Żywotko

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje