KSZO ukarało strajkujących piłkarzy

Sytuacja w KSZO rozwija się bardzo szybko. Zarząd SPN postanowił ukarać wszystkich czternastu piłkarzy, którzy przebywają na zwolnieniach lekarskich sześciomiesięczną dyskwalifikacją i o takiej decyzji poinformowano PZPN (piłkarze mają dwa tygodnie na ewentualne odwołanie się od postanowienia KSZO).

Ponadto klub zastanawia się nad możliwością żądania zwrotu kosztów poniesionych na przygotowanie zawieszonych piłkarzy do rundy wiosennej (m.in. koszty obozów). Jednocześnie zarząd otwarty jest na rozmowy z zawodnikami, którzy chcą wrócić do zespołu i wznowić treningi.

Reklama

Dotychczas na taki krok zdecydował się Paweł Zajączkowski i jest wielce prawdopodobne, że w jego ślad pójdą też inni zawodnicy. Czasu jest jednak coraz mniej, bo do meczu z Lechem Poznań pozostały już tylko dwa dni.

Trener Małowiejski przygotowuje się na każdą ewentualność przed meczem z poznańskim Lechem. Jeśli zarząd nie dojdzie do porozumienia z zawieszonymi piłkarzami, w drużynie KSZO może zagrać kilku nowych zawodników. Cały czas trener-koordynator Józef Antoniak poszukuje piłkarzy, którzy dysponują swoją kartą zawodniczą i nie zostali zgłoszeni jeszcze do rozgrywek przez żaden inny klub.

Dzisiaj w zajęciach brało udział 23 zawodników (w tym trzech bramkarzy), wśród których pojawił się m.in. 32-letni pomocnik Andrzej Jaskot i testowany już w KSZO Chorwat Joszka Smardzic. Prawdopodobnie jutro zjawią się kolejni "wolni" piłkarze, którzy ewentualnie będą mogli być zgłoszeni do rozgrywek.

Tomasz Stefanowicz,

Dowiedz się więcej na temat: klub | pilkarze

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje