Kuźba: Cieszę się z dwóch bramek

Strzeliłem dwie bramki w reprezentacji i jestem z tego bardzo zadowolony. Z drugiej strony, trzeba powiedzieć, że San Marino to nie był jakiś wielki przeciwnik, choć gra się z nimi trudno, bo bronią się całym zespołem - ocenił swój występ Marcin Kuźba.

- Strzelona na początku bramka, która otworzyła wynik meczu sprawiła, że poczuliśmy się lepiej i graliśmy jeszcze odważniej - dodał.

Reklama

- Czy czujesz, że wiślacy mogą zdominować kadrę?

- Myślę, że niektórzy wiślacy już sprawdzili się w tej reprezentacji, chociażby Mirek Szymkowiak, który moim zdaniem powinien już wcześniej zagrać jako rozgrywający. Myślę, że udowodnił to w dzisiejszym meczu. Nie wspominam o Maćku i Kamilu, którzy zagrali również bardzo dobrze.

- No właśnie, jak Ci się współpracowało dzisiaj z Maćkiem?

- Tak jak było widać, czyli bardzo dobrze. Wwa razy mi podał w polu karnym i wykorzystałem te sytuacje.

- Czy po meczu nie był zawiedziony, że nie strzelił bramki?

- Wiadomo, że od napastnika wymaga się zdobywania goli, ale jeżeli podaje, to też jest duża zasługa. Ja grałem z Olim w przodzie, a Maciek grał trochę za nami, takie były założenia taktyczne przed meczem. Wiadomo było, że trzeba będzie dużo biegać w polu karnym, bo drużyna San Marino grała defensywnie - zakończył Kuźba.

Andrzej Łukaszewicz, Ostrowiec

Dowiedz się więcej na temat: San Marino | bramki | Marcin Kuźba

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje