Mandrysz: Trudno cieszyć się z tego wyniku

Ruch Chorzów pierwszy raz w rundzie wiosennej strzelił trzy bramki w jednym meczu. Dokonał tego na gorącym terenie, stadionie Legii Warszawa. Remis 3:3 nie poprawił jednak humoru trenerowi "Niebieskich" Piotrowi Mandryszowi.

- Cóż - cenny remis, który osiągnęliśmy dzisiaj w Warszawie wobec wyniku w Szczecinie (Pogoń przegrała ze Szczakowianką 0:1 - przyp. red) stawia nas jeszcze w trudniejszej sytuacji więc trudno cieszyć się z tego wyniku. Ciężko jednak nie zauważyć, że zagraliśmy dzisiaj dobre spotkanie. Po raz pierwszy tej wiosny strzeliliśmy trzy bramki i to na boisku jeszcze aktualnego mistrza Polski. Mogę tylko podziękować swoim piłkarzom za ambicję i zaangażowanie. Zagraliśmy dziś na tyle na ile nas stać ? powiedział trener Ruchu.

Reklama

- Cieszy nas remis z aktualnym mistrzem Polski i to na jego boisku ale remis ten w kontekście walki o utrzymanie nic nam nie daje. Była szansa na wygraną. Punkt cieszy, ale nie w tych okolicznościach - dodał Krzysztof Bizacki.

Dowiedz się więcej na temat: bramki | pierwszy raz | remis

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje