"ManU i Chelsea śmieją nam się w twarz"

Generalny menedżer Bayernu Monachium Uli Hoeness powiedział w jednym z wywiadów, że niemieckie kluby nie będą odgrywać znaczącej roli w Europie, dopóki nie dostaną większych pieniędzy od stacji telewizyjnych.

- Jeśli nie zostanie zmieniona umowa dotycząca praw telewizyjnych, kluby z Bundesligi nie będą zdobywać europejskich trofeów" - stwierdził Hoeness dla magazynu "Stern".

Reklama

W letnim okienku transferowym Bayern wydał 69 milionów euro, sprowadzając kilku znanych piłkarzy m.in. Francka Ribery'ego, Lucę Toniego czy Miroslava Klose. Transferowe szaleństwo włodarzy Bayernu było spowodowane słabym wynikiem sportowym w ostatnim sezonie. Bawarczycy zajęli w Bundeslidze dopiero 4. miejsce i nie wystąpią w elitarnej Lidze Mistrzów. Na pocieszenie dla Bayernu pozostają rozgrywki o Puchar UEFA.

- Wydaliśmy dużo pieniędzy na wzmocnienia, ale nie stać nas, żeby co roku przeznaczać na transfery zbliżoną kwotę. Ale taki Manchester United czy Chelsea Londyn wydają 60 milionów euro na transfery każdego lata. Stają się mocniejsi i śmieją nam się w twarz - podkreślił Hoeness.

AFP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: kluby | uli hoeness

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje