Mariusz Śrutwa jednak w Ruchu

Blisko 2 miliony złotych kosztował jeden z najbardziej spektakularnych transferów okresu zimowego piłkarskiej ekstraklasy. Mowa o sprzedaży Mariusza Śrutwy, który powraca do Ruchu Chorzów po raczej nieudanym epizodzie w Legii Warszawa.

Długo trwały rozmowy szefów obu klubów. Warszawianie nie chcieli przez ten transfer wzmacniać rywali do mistrzowskiego tytułu. Ostatecznie jednak zgodzili się oddać Ruchowi Śrutwę, ale pod warunkiem transferu definitywnego. Tak też się stało. I chociaż pierwotnie prezes Ruchu Krystian Rogala miał zapłacić za piłkarza 1,4 mln złotych, to legioniści podnieśli stawkę. Tym samym Śrutwa kosztował Ruch mniej więcej tyle samo, ile wcześniej Legia zapłaciła za niego chorzowianom. - Cieszę się z powrotu do Chorzowa. Dziękuję wszystkim, którzy mi w tym pomogli.

Reklama

Przeszło rok temu Śrutwa przechodził do Warszawy jako jeden z najdroższych polskich piłkarzy. Jednak kariery w Legii nie zrobił, najczęściej siedząc na ławce rezerwowych. Ostatecznie trener Franciszek Smuda zrezygnował z usług piłkarza.

Śrutwa, wychowanek Polonii Bytom, w latach 1991-98 strzelił dla Ruchu przeszło 70 bramek. O dziwo, Śrutwa najlepiej w tym sezonie wypadł w meczu przeciwko Ruchowi, wygranym przez Legię 3-1. Piłkarz zdobył w tym meczu dwie bramki. Zresztą byłą to jedyna porażka Ruchu w rundzie jesiennej.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje