Messi dał mu koszulkę, a on musiał uciekać

Pięcioletni afgański chłopiec, któremu światową sławę przyniosło zdjęcie w zrobionej z foliowej torby koszulki piłkarskiej Lionela Messiego, uciekł z rodziną z Afganistanu do Pakistanu w obawie przed zemstą talibów.

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

Reklama

Ojciec chłopca przyznał, że w pewnym momencie rozdzwoniły się telefony z pogróżkami.

Rodzina dostała też list od talibów, którzy mieli pytać, dlaczego pięciolatek nie studiuje Koranu w przymeczetowej szkole, a zamiast tego marnuje czas uganiając się za piłką.

Ojciec Murtazy zdecydował się sprzedać cały dobytek i wraz z rodziną wyjechać do Pakistanu. Początkowo planowali osiąść w Islamabadzie, ale życie w pakistańskiej stolicy okazało się za drogie. W końcu wylądowali w Kwetcie, stolicy prowincji Beludżystan.

Mimo dramatycznych przeżyć, chłopczyk nie porzuca jednak swojego największego marzenia. - Chciałbym kiedyś poznać Messiego. Chciałbym go pocałować - deklaruje.

Na razie musi wystarczyć mu prawdziwa koszulka, którą przekazał mu Messi, poruszony historią chłopca w koszulce z reklamówki.

Dowiedz się więcej na temat: Lionel Messi | Murtaza Ahmadi | Afganistan

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje