Niemieccy piłkarze wrócili do ojczyzny po meczu z Francją

Piłkarze reprezentacji Niemiec wrócili już do ojczyzny po meczu towarzyskim z Francją (0-2). Pierwotnie planowali pozostanie w Paryżu do niedzieli, lecz po serii zamachów terrorystycznych zmienili plany i w sobotę rano udali się w drogę powrotną.

Niemiecka Federacja Piłkarska (DFB) poinformowała, że drużyna bezpiecznie wylądowała we Frankfurcie.

Reklama

W piątkowy wieczór Niemcy przegrali z Francją 0-2 w meczu towarzyskim. W trakcie spotkania w okolicach stadionu Stade de France pod Paryżem oraz w centrum stolicy doszło do serii zamachów terrorystycznych. Przy bramie wschodniej obiektu doszło do wybuchów, w których - według francuskich mediów - zginęły cztery osoby.

Niemieckie media z kolei podały, że ich drużyna narodowa nie mogła opuścić obiektu autokarem, ponieważ istniało zagrożenie, iż terroryści podłożyli wokół stadionu bomby gazowe. Ze względów bezpieczeństwa zespół gości, po niemal całej nocy spędzonej na terenie stadionu, kilkoma busami i w eskorcie opuścił obiekt. Niemcy nie wracali już do hotelu, w którym byli wcześniej zakwaterowani.

Na wtorek podopieczni trenera Joachima Loewa mają zaplanowane spotkanie towarzyskie z Holandią w Hanowerze.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje