Nowacki: Do Wisły mi nie spieszno

W ostatnich dniach prasa donosiła o zainteresowaniu Wisły Kraków filigranowym, 22-letnim pomocnikiem Odry Wodzisław, Marcinem Nowackim. Sam piłkarz nie jest skory do przenosin pod Wawel.

Młody zawodnik coraz lepiej poczyna sobie w klubie, a także w reprezentacji młodzieżowej.

Reklama

- Na razie zmiana barw klubowych nie wchodzi w grę, kontrakt z Odrą mam podpisany do 30 czerwca 2005 roku. Z mojego punktu widzenia nie ma więc tematu, chociaż bardzo mi miło, że zainteresował się mną mistrz Polski - powiedział Nowacki "Sportowi". - Najważniejsza jest jednak dla mnie gra. Tylko w ten sposób mogę się promować. Wisła to klub z ogromnymi tradycjami i aspiracjami, gdzie miałbym problemy z etatem w podstawowym składzie. Dlatego informacje o transferze traktuję jako "kaczkę dziennikarską".

- Jestem młody i wolę grać niż siedzieć na ławce i więcej zarabiać. Może, gdy będę miał 30 lat, to będę patrzył na to inaczej. Nie wiem, ile jestem wart, uważam jednak, że kwota 2 milionów złotych jest za wysoka nawet dla Wisły czy Groclinu. Dyrektor Socha wyceni mnie jednak tak, że nie będzie problemów ze zmianą klubu, a Odra na ewentualnym transferze dobrze zarobi - dodał Nowacki.

INTERIA.PL/Sport
Dowiedz się więcej na temat: Wisła

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje