Premiership: Porażka Manchesteru, prowadzenie Liverpoolu

Już w 9. minucie Alen Boksic strzelił bramkę dla Middlesbrough w wyjazdowej konfrontacji z mistrzami Anglii, Manchesterem United. Podopieczni Aleksa Fergusona bardzo się męczyli, by ostatecznie przegrać piąty mecz przed własną publicznością. 68 tysięcy było mocno zdegustowanych grą piłkarzy United. Potknięcie United wykorzystali piłkarze Liverpoolu, którzy wygrali z Chelsea i objęli prowadzenie w Premiership. O wygraną nie było jednak łatwo. Dopiero w 90. minucie zwycięstwa Reds zapewnił Smicer.

Leeds United po bramkach Viduki i Fowlera prowadziło już do przerwy z ostatnim w tabeli Leicester 2:0. Dla oddanego z Liverpoolu do Leeds Fowlera było to już 15. trafienie w tym sezonie.

Reklama

Piłkarze Bolton ciągle walczą o utrzymanie się w Premiership. Tym razem grali w Londynie z Charlton i już do przerwy strzelili rywalom dwie bramki. Obie autorstwa Youri Djorkaeffa.

Zaraz po przerwie Johansson zdobył kontaktową bramkę dla Charlton, ale Bolton odniósł cenne zwycięstwo.

W Derby miejscowi walczyli o utrzymanie z Evertonem, który jeszcze w Derby nie wygrał. Tym razem nie miał problemów. Prowadził już do przerwy, a kolejne bramki zdobyte po zmianie stron przyniosły komplet punktów Evertonowi. Wprawdzie zaraz po wejściu na boisko Franco Strupar pięknym strzałem zmniejszył rozmiary porażki, ale to było za mało, by jego zespół zdobył choćby punkt w tym meczu. Tym bardziej, że Ferguson podwyższył korzystny dla Evertonu wynik.

Za chwilę jednak Morris zdobył drugą bramkę dla Derby, a Strupar trzecią, ale nie starczyło czasu na kolejne trafienia.

Zobacz wyniki 31. kolejki

Dowiedz się więcej na temat: united | przerwy | derby | leeds | porażka | Premiership

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje