Prezes Legii: Zerwać umowę z Canal+!

Jak pamiętamy, niedawno doszło do renegocjacji umowy pomiędzy PZPN a Canal+, na mocy której telewizja kodowana przekazywała poważne środki finansowe do klubów pierwszo- i drugoligowych.

Wobec trudnej sytuacji na rynku mediów renegocjowana umowa zapewnia klubom wpływy mniejsze o około 30-40 procent.

Reklama

Większość klubów przyjęła hiobowe wieście z oczywistym niezadowoleniem, ale jednak i zrozumieniem. Jak się okazuje - nie wyszystkie.

- Takie mecze jak Legia - Wisła powinni móc oglądnąć wszyscy chętni w Polsce. A więc najlepiej, aby były transmitowane na antenie telewizji publicznej - mówi prezes Legii Warszawa Edward Trylnik. Jeśli nie dojdziemy do porozumienia z TVP będziemy rozmawiać z Polsatem i TVN. Bo zerwać umowę z Canal+ to żaden problem - dodał Trylnik.

Nie wiadomo obecnie, jak zachowałyby się inne kluby, na wypadek "buntu" Legii. Na pewno najsilniejsi ligowcy, mogliby wynegocjować dobre warunki. Jednak większość klubów pierwszoligowych, nie wspominając o zapleczu ekstraklsy, nie może liczyć na większe pieniądze niż dostaje od Canal+.

Czy więc znow transmisje polskiej ligi będą rozbite na kilka kanałów? Już to przerabialiśmy. Kilka lat temu mecze Legii w Warszawie można było zobaczyć na antenie Wizji, Wisły w Krakowie - na TVN, a pozostałych klubów - w Canal+.

Jak się potoczą dalsze wydarzenia - nie wiadomo. Ale nad Legią ciągle wiszą 4 miliony dolarów długu. W tej sytuacji liczy się każda złotówka...

Dowiedz się więcej na temat: Legia Warszawa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje