Probierz do Rumaka: Czeka was piekło na trybunach

- Kiedyś Mariusza Rumaka sprowadziłem do Jagiellonii, ale teraz on idzie swoją drogą, a ja zmierzam w swoim kierunku. Niech wie, że debiutuje w Krakowie, gdzie będzie piekło na trybunach - przestrzega kolegę z Lecha Poznań, trener Wisły - Michał Probierz. Ciekawie zapowiadające się starcie dzisiaj o godz. 20:30.

Dlaczego stawką tego meczu nie jest mistrzostwo Polski? - to temat przynajmniej na pracę dyplomową studentów dziennikarstwa sportowego albo studium zarządzania organizacjami sportowymi. Na pierwszy rzut oka Wisła i Lech mają wszystko - rzesze wiernych fanów, zamożnych właścicieli, obok Legii największe w lidze budżety, nowe, duże stadiony, silne składy, a jednak coś szwankuje. Widząc wyniki, grę, słysząc wypowiedzi piłkarzy, można odnieść wrażenie, że w poznańskiej i krakowskiej szatni nie wszyscy ciągną wózek w tę samą stronę.

Reklama

Przecież Lech, to nadal ten sam zespół, który kilkanaście miesięcy temu pokonał Manchester City i w grupie Ligi Europejskiej wyprzedził Juventus. Wisła - w obecnym składzie osobowym - tak spektakularnych sukcesów nie notowała, ale pokonanie Fulham, czy awans do 1/16 finału LE nie wzięły się przecież z powietrza. To skąd nagle remisy, jak ten z Zagłębiem Lubin, czy porażki, jak ta z Koroną? Podobnych wpadek "Kolejorz" miał znacznie więcej i nie ma sensu ich wymieniać. Jak na razie w Ekstraklasie grał tak, że każdy mógł go pokonać.

Istotną sprawą, która łączy rywalizujące ostro na co dzień Wisłę i Lecha jest ślepa wiara w to, że "nowa miotła" ma zbawienny wpływ na szatnię. Co ciekawe, Michał Probierz zmierzy się z Mariuszem Rumakiem, którego w okresie pracy w Jagiellonii sprowadził do Białegostoku, by trenował zespół Młodej Ekstraklasy.

- Ściągnąłem go, bo poszukiwaliśmy człowieka do Młodej Ekstraklasy, który moją wizję będzie przekazywał młodym zawodnikom - wspomina Probierz i dodaje, że nie zamierza młodszemu koledze ułatwiać debiutu na fotelu pierwszego trenera "Kolejorza". - Teraz on idzie swoją drogą, a ja zmierzam w swoim kierunku. Niech wie, że debiutuje w Krakowie, gdzie będzie piekło na trybunach - przestrzega Probierz i apeluje do kibiców, by zapełnili stadion. - Niech każdy kibic zabierze na ten mecz wujka, kuzyna, gorący doping jest nam szczególnie potrzebny właśnie teraz - mówi.

Zarówno Probierz, jak i Rumak są pod presją czasu, rozbudzonych oczekiwań, kłopotów kadrowych. Pan Michał musi udowodnić, że po wygranej z Lechią, przed którym to meczem przeprowadził z Wisłą zaledwie dwa treningi, teraz zespół zrobił postępy. A łatwo o to nie będzie - armat nie ma zbyt wielu. Cwetan Genkow wypadł z powodu choroby, a Maor Melikson jeśli zagra, to po trzydniowej przerwie w treningach z zespołem.

Rumak musi pokazać, że pod jego batutą piłkarzom będzie się chciało bardziej walczyć i biegać, niż to miało miejsce za Jose Mari Bakero. Utrudnieniem jest fakt, że jeśli lider drugiej linii, Rafał Murawski nawet zagra, to po raz pierwszy w tym roku (leczył kontuzję).

- Ostatnio w polskiej prasie pełno porównań. Mnie do Guardioli, Kafarskiego do Fergusona, Michniewicza do Mourinho - my się z tego tylko śmiejemy - nie kryje nowy szkoleniowiec Wisły. - Mało kto dostrzega, jak trudne mamy zadanie. Real po zatrudnieniu Mourinho wydał na transfery 120 mln euro i w pierwszym sezonie nic nie osiągnął. Teraz zmierza po mistrzostwo, ale z Barceloną nadal przegrywa regularnie. Prowadzenie zespołu nie jest proste. Wymaga sporo czasu, ale mam świadomość tego, w Wiśle go nie ma i z Lechem musimy wygrać, jeśli marzymy o trzymaniu się czołówki. Dla nas to mecz z gatunku o być albo nie być.

Trener "Białej Gwiazdy" ma świadomość, że daleka droga przed nim i mnóstwo pracy, by gra zespołu uległa stałej poprawie. Po spotkaniu z Lechią krytykował postawę krakowian Andrzej Juskowiak, który uznał, że Wisła doszła do ściany. Michał Probierz odniósł się do tych słów:

- Nie wszystkim nasza gra musi się podobać. Nic prostszego - wystarczy tylko kanał przełączyć (Juskowiak był w Gdańsku na trybunach, więc ciężko by mu było o to - przyp. red.). Dzisiaj pokazują dużo meczów. Doszliśmy do ściany? Sam po meczu z Lechią Gdańsk powiedziałem, że nie zagraliśmy wielkiego meczu. Gdybym po dwóch treningach odmienił zespół o 180 stopni, to inne, jeszcze większe od Wisły kluby by się o mnie biły - tłumaczył Probierz.

39-letni Probierz jest na początkowym etapie kariery trenerskiej, ale zdołał szybko ugruntować pozycję na rynku i wyrobić sobie dobrą markę. Mariusz Rumak jest ligowym debiutantem. Co będzie górą - czy większe doświadczenie Probierza, czy fortuna, która lubi się uśmiechać do debiutantów? Dowiemy się już dzisiaj o godz. 20:30.

Jak typują przed tym meczem eksperci serwisu 11na11.pl? Roman Kołtoń (Polsat Sport) stawia na Wisłę, podobnie jak Grzegorz Mielcarski (Canal +), Paulina Czarnota-Bojarska (Canal+) typuje na Lecha, a Dariusz Wołowski (INTERIA.PL) prorokuje, że będzie remis.

Wisła Kraków - Lech Poznań, godz. 20:30

Zapraszamy na najszybszą internetową relację LIVE

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje