Przed finałem Pucharu Polski

Już w środę wieczorem rozstrzygnie się pierwsza niewiadoma piłkarskiego sezonu 2002/2003. Wyłoniony zostanie zdobywca Pucharu Polski.

Przed pierwszym meczem, który tydzień temu odbył się w Krakowie wydawało się, że finałowa rywalizacja nie będzie ciekawa, a murowany faworyt, krakowska Wisła bez wysiłku poradzi sobie ze swoją imienniczką z Płocka.

Reklama

Tymczasem spotkanie po bramce Ireneusza Jelenia wygrali goście 1:0 i stoją przed dużą szansą zdobycia trofeum.

Meczem z Odrą Wodzisław krakowianie udowodnili jednak, że nie można mówić ani o kryzysie ani o zmęczeniu w drużynie "Białej Gwiazdy". Nic dziwnego więc, że zapowiadają walkę o zwycięstwo. Henryk Kasperczak będzie miał do dyspozycji niemal wszystkich swoich zawodników. Za żółte kartki pauzował będzie tylko Marcin Baszczyński, który jednak i tak wybrał się do Płocka - bo jak stwierdził - "trzeba będzie odebrać ten puchar". Na boisku najprawdopodobniej zastąpi go młody obrońca Kamil Kuzera. Do składu wraca, po trzech meczach absencji na skutek kary nałożonej przez PZPN, Kalu Uche. Na uraz łydki narzeka Maciej Żurawski - nie jest on jednak na tyle groźny, by wyeliminować piłkarza z gry.

Wszystkich zawodników do dyspozycji będą mieć również trenerzy gospodarzy, Mirosław Jabłoński i Dariusz Janowski. Płocczanie podkreślają, że lepszym piłkarsko gościom przeciwstawią determinację i wolę walki. Liczą również na wsparcie własnej publiczności i wierzą w końcowy sukces.

Posłuchaj wypowiedzi Jerzego Wojneckiego.

Wszystko wskazuje jednak na to, że kibice w Płocku będą świadkami emocjonującego i zaciętego spotkania.

Od godziny 18.00 zapraszamy na relację NA ŻYWO

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama