Puchar Konfederacji FIFA. Chile - Niemcy 0-1 w finale

Niemcy najlepsi w Pucharze Konfederacji FIFA. W wielkim finale rozegranym w Sankt Petersburgu podopieczni Joachima Loewa wygrali z Chile 1-0 (1-0). Jedynego gola w tym spotkaniu strzelił Lars Stindl.

Niemcy z Chile już grali ze sobą w Pucharze Konfederacji w Rosji. W fazie grupowej pojedynek między tymi zespołami zakończył się remisem 1-1. Chilijczycy objęli prowadzenie po golu Alexisa Sancheza. Do remisu doprowadził Lars Stindl. W półfinale podopieczni Juana Antonio Pizziego pokonali po rzutach karnych mistrzów Europy Portugalczyków. W serii "jedenastek" błyszczał Claudio Bravo. Selekcjoner reprezentacji Niemiec Joachim Loew przywiózł do Rosji odmłodzoną kadrę. Nasi zachodni sąsiedzi w 1/2 finału nie dali większych szans Meksykowi wygrywając 4-1.

Reklama

Mecz o złoto lepiej rozpoczęli Chilijczycy, którzy już w 5. minucie mogli objąć prowadzenie. Charles Aranguiz odważnie wbiegł w pole karne i sprzed końcowej linii wycofał do Arturo Vidala. Gwiazdor Bayernu Monachium strzelił z kilku metrów, ale Marc-Andre ter Stegen odbił nogami. W 14. minucie czujność niemieckiego bramkarza sprawdził z dystansu Eduardo Vargas. Golkiper Barcelony pewnie złapał piłkę. Po kwadransie gry Chile miało na koncie pięć strzałów na bramkę rywali, a Niemcy tylko jeden.

W 19. minucie mocno z ponad 20 metrów "huknął" Vidal. Ter Stegen odbił piłkę. Blisko dobitki był Alexis Sanchez, ale zabrakło mu naprawdę niewiele. Chilijczycy przeważali, a to Niemcy strzelili gola. Marcelo Diaz popełnił fatalny błąd blisko własnego pola karnego. Z łatwością futbolówkę zabrał mu Timo Werner, który podał do lepiej ustawionego Larsa Stindla. Jemu nie pozostało nic innego jak skierować piłkę do pustej bramki.

Chilijczycy próbowali szybko odrobić straty. Niemiecka defensywa spisywała się jednak bez zarzutu. W 36. minucie centymetrów zabrakło, żeby nasi zachodni sąsiedzi prowadzili 2-0. Sebastian Rudy kapitalnie podał do Leona Goretzki, który ładnie przyjął piłkę i "wypalił" z prawej strony pola karnego w kierunku dalszego słupka. Minimalnie chybił. W 41. minucie niewiele pomylił się także Julian Draxler.

Tuż przed przerwą źle zachował się Gonzalo Jara i w sytuacji sam na sam z Claudio Bravo stanął Goretzka. Pomocnik chciał sprytnie posłać piłkę do siatki między nogami bramkarza, ale ten zachował się wspaniale i uchronił swój zespół przed stratą gola.

Po zmianie stron pierwsi groźnie zaatakowali Niemcy, a konkretnie Draxler. Zawodnik  Paris Saint-Germain w ostatniej chwili został zablokowany przez Jarę i skończyło się tylko na rzucie rożnym dla Niemców. Później nerwy puściły Vidalowi i Joshui Kimmichowi. Do akcji wkroczyli nawet rezerwowi. Sędzia Milorad Mażić szybko opanował sytuację, a Vidala i Kimmicha ukarał równo. Obaj dostali po żółtej kartce.

Mecz się zaostrzył. W 63. minucie Jara uderzył łokciem w twarz Wernera. Po analizie VAR, Mażić ulgowo potraktował Chilijczyka. Pokazał mu tylko żółtą kartkę, a powinien wyrzucić go z boiska.

Kwadrans przed końcem znakomitą okazję na wyrównanie miał Vidal, który z kilku metrów posłał piłkę nad poprzeczką. Kilka minut później "wyczyn" Vidala skopiował rezerwowy Angelo Sagal. W doliczonym czasie gry Alexis Sanchez ładnie przymierzył z rzutu wolnego, ale Ter Stegen był na posterunku. Chwilę później Mażić zagwizdał po raz ostatni i Niemcy mogli świętować. Nasi zachodni sąsiedzi zdobyli Puchar Konfederacji FIFA po raz pierwszy w historii.

W meczu o trzecie miejsce Portugalia pokonała Meksyk 2-1 po dogrywce.

Ósma edycja tego turnieju mogła być jednak ostatnią. Już przed jej rozpoczęciem Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej (FIFA) zastanawiała się nad zmianą formuły rozgrywek lub nawet ich likwidacją.

Mundial zostanie rozegrany między 14 czerwca a 15 lipca 2018 roku w 11 rosyjskich miastach.

Chile - Niemcy 0-1 (0-1)

Bramka: Lars Stindl (20)

Zobacz raport meczowy

RK


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama