Puchar Konfederacji: Portugalia - Meksyk 2-1 po dogrywce w meczu o trzecie miejsce

Portugalia wygrała w Moskwie z Meksykiem 2-1 po dogrywce w meczu o trzecie miejsce Pucharu Konfederacji. Emocji nie brakowało! W dogrywce z boiska wylecieli dwaj piłkarze, a na trybuny wysłany został trener Meksyku. Wcześniej VAR dał karnego Portugalczykom.

Portugalia już raz w tym turnieju spotkała się z Meksykiem. Mecz w Kazaniu w pierwszej kolejce fazy grupowej zakończył się remisem 2-2.

Reklama

Ostatecznie to Portugalczycy wygrali grupę A, ale w półfinale ulegli po rzutach karnych Chilijczykom. Swój półfinał z Niemcami przegrali też Meksykanie.

Dziś do bitwy o trzecie miejsce mistrzowie Europy przystąpili bez swojej największej gwiazdy. Cristiano Ronaldo po przegranym półfinale został zwolniony ze zgrupowania, by mógł wcześniej zobaczyć swoje niedawno narodzone dzieci.

Już w 14. minucie 38-letni meksykański obrońca Rafael Marquez, były piłkarz Barcelony, ściął w polu karnym Andre Silvę. Saudyjski sędzia Fahad Al Mirdasi nie był przekonany, jaką decyzję podjąć, ale z pomocą pospieszył VAR. Po analizie wideo sędzia podyktował karnego.

Do ustawionej na 11. metrze piłki podbiegł Andre Silva, ale jego strzał obronił Guillermo Ochoa. W środowej serii karnych przeciwko Chile Portugalczycy zmarnowali trzy jedenastki, dziś przedłużyli fatalną serię.

Chwilę później sam przed bramką Meksyku znalazł się Nani, ale i on był nieskuteczny, niecelnie główkując z kilku metrów. W odpowiedzi kapitalnie uderzył lewą nogą Javier Hernandez, lecz portugalski bramkarz Rui Patricio popisał się świetną obroną.

W 43. minucie efektownym "szczupakiem" popisał się meksykański napastnik Oribe Peralta i był o centymetry od... bramki samobójczej. Do przerwy 0-0.

W 53. minucie Andre Silva znakomicie wypatrzył w polu karnym Gelsona, ale ten fatalnie spudłował.

Odpowiedź Meksyku była piorunująca. "Chicharito" dośrodkował z lewej strony spod linii końcowej, a Luis Neto pechowo wpakował piłkę do własnej bramki, a właściwie odbiła się od niego.

Portugalczycy przez chwilę byli oszołomieni, ale potem ruszyli do szturmu. Znakomite okazje zmarnowali jednak: Luzzi Pizzi, Gelson i Nani. Przy strzale głową Gelsona rewelacyjną interwencją popisał się Ochoa.

Gdy wydawało się, że Meksykanie dowiozą prowadzenie do końca, w doliczonym czasie popis dał Pepe. Po dośrodkowaniu z prawej strony urwał się Miguelowi Layunowi i z bliska, ekwilibrystycznym strzałem, posłał piłkę do siatki.

W dogrywce doszło do zwrotu akcji, bo to Portugalczycy wyszli na prowadzenie. Layun zagrał piłkę ręką po akcji Gelsona, a karnego zamienił na gola Adrien Silva, przełamując niemoc Portugalii z rzutów karnych.

Tuż po rozpoczęciu drugiej części dogrywki z boiska wyleciał Portugalczyk Nelson Semedo, który po raz drugi zobaczył żółtą kartkę. Tym razem za przypadkowe kopnięcie w głowę rywala.

Chwilę później siły się wyrównały, bo za niemal identyczne przewinienie drugi raz "żółtko" obejrzał Raul Jimenez.

W końcówce dogrywki Meksykanie ruszyli do ataku. W jednej z sytuacji domagali się karnego, ale sędzia był innego zdania. Wściekły selekcjoner Juan Carlos Osorio o mało nie pobił arbitra liniowego, za co wyleciał na trybuny. Wynik nie uległ już zmianie.

Wynik meczu o trzecie miejsce:

Portugalia - Meksyk 2-1 (0-0, 1-1)

Bramka: 0-1 Luis Neto (54. samobójcza), 1-1 Pepe (90+1.), 2-1 Adrien Silva (104. z karnego)

Czerwone kartki: Nelson Semedo (106. Portugalia) - Raul Jimenez (112. Meksyk)

Raport meczowy, składy

WS

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje