Smuda tylko do taktyki i doboru składu

Jak donosi "Gazeta Wyborcza" Franciszek Smuda, o którym wiadomo, że nie potrafi właściwie przygotować zespołu do sezonu, jak to było chociażby w Legii, nie będzie musiał się tym zajmować.

Wiceprzewodniczący rady nadzorczej wiślackiej spółki, mecenas Hubert Praski stwierdził, że Smuda będzie odpowiedzialny jedynie za ustalanie taktyki gry zespołu i za ustalenie jego składu personalnego. Za kondycję i wytrzymałość piłkarzy odpowiedzialny jest obecnie jeden z najlepszych fachowców w kraju, dr Ryszard Szul z krakowskiej AWF. Krakowski naukowiec osiąga sukcesy m. in. z trzykrotnym mistrzem olimpijskim w chodzie, Robertem Korzeniowskim.

Reklama

To z pewnością ułatwi zadanie trenerowi Smudzie, za którego kadencji w 1999 roku, jak twierdzą w krakowskim klubie, piłkarze grali najładniej stylowo.

Już wcześniej wskazaniem na powrót Smudy był wyjazd piłkarzy na zgrupowanie do Straszęcina, ulubionego miejsca pobytowego trenera Smudy.

Argumentem za przyjęciem Smudy było ponoć to, że szkoleniowiec mógł podjąć pracę od zaraz, zna zespół i nie potrzebował okresu aklimatyzacyjnego.

Nikt nie wspomniał jednak o tym, że Smuda urządza już dom, który wybudował pod Krakowem, więc stamtąd znacznie bliżej mu na ul. Reymonta niż na inny polski stadion.

Dowiedz się więcej na temat: 'Gazeta Wyborcza' | Gazeta Wyborcza | Franciszek Smuda

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama