Svitlica na sprzedaż

Nie jest tajemnicą, że Legia S.S.A. ma problemy finansowe, a klub wystawiony jest właściwie na sprzedaż. Na razie jednak, aby przetrwać, potrzebny jest zastrzyk z kilkuset tysięcy euro. Lekarstwem ma być sprzedaż najbardziej bramkostrzelnego zawodnika stołecznej drużyny Stanko Svitlicy.

Działacze myślą też o przyszłości. Przy Łazienkowskiej pojawił się więc Słoweniec Goran Relić. W kręgu zainteresowań działaczy Legii jest także Sławomir Pach. Svitlica otrzymał trzy konkretne oferty z zagranicznych klubów - z CSKA Moskwa, Hannover 96 oraz Maccabi Tel Awiw.

Reklama

- Mam podpisany kontrakt z Legią do czerwca 2003 roku. Chciałbym zostać w stolicy, ale wiem, że Legia ma spore kłopoty finansowe i sprzedanie mnie na jakiś czas, rozwiązałoby problemy. Jeżeli dojdzie do transferu, to z pewnością nie wyjadę do Izraela. Tam po prostu nie chcę grać. Cały czas jednak łudzę się, że zostanę w Warszawie. Jestem sentymentalnie związany z tym miastem, mam tu wielu przyjaciół, zdobyłem w Warszawie mistrzostwo Polski, a poza tym tu urodził się mój syn Zvezdan - powiedział Stanko Svitlica.

Sprawę ewentualnego transferu Svitlicy prowadzi jego serbski przyjaciel Milinko Pantić. Svitlica ma jednak zapis w kontrakcie, mówiący o 1 mln euro odstępnego i nie wiadomo, czy któryś z klubów zdecyduje się na wyłożenie takiej gotówki. - Owszem, istnieje możliwość negocjacji tej sumy. Wiadomo, że chcemy go sprzedać jak najdrożej, ale obecnie trudno powiedzieć za ile. Jeszcze nikt nie złożył klubowi propozycji - stwierdził dyrektor Legii S.S.A. Janusz Olędzki.

Dowiedz się więcej na temat: Legia Warszawa | problemy | problemy finansowe

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje