Wenger szydzi z Laporty

- Nie po to budujemy stadion na 60 tysięcy widzów żeby sprzedawać naszych najlepszych piłkarzy - stwierdził, przed meczem 1/8 finału w Vigo z Celtą, dla dziennika "The Sun" trener Arsenalu Londyn, Arsene Wenger.

Francuski szkoleniowiec lidera angielskiej Premier League jeszcze raz stanowczo podkreślił, że nie ma mowy o sprzedaży Thierry'ego Henry do Realu lub Barcelony, bowiem wczoraj chęć kupna najlepszego napastnika "Kanonierów" wyraził prezes FC Barcelona, Joan Laporta.

Reklama

- A ja chce kupić pałac Buckingham, ale nie ma to znaczenia to co powiedziałem, bo nie mogę go mieć - odpowiedział Laporcie Wenger. - Henry jest naszym brylantem i nie zamiarzamy go sprzedawać - jasno wyraził się Wenger, który wierzy, że jego zespół stać na triumf w tegorocznych rozgrywkach Ligi Mistrzów.

- Mamy za sobą trudne i szczęśliwe rozgrywki grupowe i nie mamy nic do stracenia. Na tym poziomie o końcowym sukcesie decydują drobne szczegóły. Mamy zaufanie do własnych możliwości, dobrą passę w lidze i gramy dobrze jako zespół. To jest nasz atut - wyznał trener Arsenalu.

Spotkania 1/8 finału Ligi Mistrzów można śledzić w naszym serwisie NA ŻYWO

Dowiedz się więcej na temat: Arsene Wenger

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje