Z Bordeaux bez Rasiaka?

Niewykluczone, że mecz z Bordeux na ławce rezerwowych rozpocznie dotychczasowy "pewniak" w drużynie Radolsky'ego, reprezentant Polski, Grzegorz Rasiak.

Linię ataku mieliby tworzyć Tomasz Moskała i Adrian Sikora. Słowacki szkoleniowiec w ten sposób chciałby zaskoczyć Francuzów - informuje "Przegląd Sportowy".

Reklama

Do tej pory w Groclinie atak był ustawiany według zasady "duży - mały". Po odejściu Andrzeja Niedzielana, rolę "małego" przejmie najprawdopodobniej będący w dobrej formie Tomasz Moskała.

W zimowej przerwie Dyskobolia pozyskała jednak Adriana Sikorę. A transferów nie robi się po to, by piłkarz siedział na ławce rezerwowych. Czy trafi tam Grzegorz Rasiak, który jasno dał do zrozumienia, że chce po tym sezonie odejść z Grodziska? Na pewno byłaby to odważna decyzja trenera, wykluczyć jej jednak nie można. Sikora i Moskała pokazali już w sparingu z Amiką, że potrafią ze sobą dobrze współpracować - pisze "PS".

Wszystkie spotkania III rundy Pucharu UEFA można śledzić w naszym serwisie NA ŻYWO

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: sikora | Bordeaux | "Bordeaux" | Grzegorz Rasiak

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje