Żurawski dla INTERIA.PL o pobycie w Glasgow

Maciej Żurawski w rozmowie z INTERIA.PL wyznał, że otrzymał dobrą ofertę z Celtiku Glasgow, ale przed podjęciem tej "życiowej decyzji" chce się jeszcze dobrze zastanowić. "Żurawia" namierzyliśmy na stołecznym lotnisku Okęcie, zaraz po jego przylocie z Londynu.

- Na Wyspach już mało która drużyna gra typowo siłowy futbol. Przeważnie w każdym zespole jest urozmaicenie stylu gry i ja właśnie w Celtiku miałbym takie zadania. Miałbym być takim urozmaiceniem w ofensywie - powiedział nam "Żuraw".

Reklama

- Panie Maćku, jak wyglądały negocjacje z Celtikiem? Jest pan zadowolony?

- A dziękuję, dobrze. Otrzymałem dobrą i konkretną ofertę. Postanowiłem jednak dać sobie kilka dni do namysłu. Wbrew pozorom jest to bardzo ważna decyzja, można powiedzieć, że nawet życiowa i dlatego chcę przed jej podjęciem mieć trochę czasu na przemyślenie i zastanowienie się. Ja jestem zadowolony z oferty jaką otrzymałem, tylko tak jak mówię, chcę na spokojnie wszystko przeanalizować, zanim zdecyduję się na podpisanie kontraktu. Nie chcę w tym całym szumie podejmować tak ważnej dla mnie decyzji.

- A czy kluby doszły już do porozumienia w sprawie pana transferu?

- Z tego co wiem, to jeszcze nie we wszystkim. Między Wisłą a Celtikiem są jeszcze do ustalenia jakieś drobne kwestie, ale to podobno są jakieś detale. Ja jestem dobrej myśli, że oba kluby się dogadają.

- Jakie ma pan wrażenia z samego pobytu na stadionie Celtic Park oraz w samym Glasgow?

- Jak najlepsze. Wiadomo, że nie miałem czasu za bardzo na jakieś zwiedzanie, ale kawałek centrum miasta udało mi się zobaczyć. Muszę przyznać, że wrażenia są jak najbardziej pozytywne. Również stadion bardzo mi się podobał, jest wielki i robi wspaniałe wrażenie. Z samego pobytu w Celtiku jestem zadowolony. Widać, że jest to wielki klub, z głębokimi tradycjami i dużymi ambicjami. Można wyczuć, że chcą zbudować silny zespół i że bardzo zależy im na sukcesach.

- Nie boi się pan siłowego stylu gry na Wyspach?

- Nie, ale rozmawialiśmy o tym. Na Wyspach już mało która drużyna gra typowo siłowy futbol. Przeważnie w każdym zespole jest urozmaicenie stylu gry i ja właśnie w Celtiku miałbym takie zadania. Miałbym być takim urozmaiceniem w ofensywie.

- Był pan kilka tygodni temu na rozmowach w Austrii Wiedeń, Trabzonspor zna pan z opowiadań Mirka Szymkowiaka, a teraz wraca pan z Glasgow. Porównując te trzy kluby, w którym z nich Maciej Żurawski chciałby grać w przyszłym sezonie.

- Nie odpowiem teraz na to pytanie. Z resztą trudno jest tak od razu powiedzieć, właśnie dlatego poprosiłem Celtic o kilka dni do namysłu.

- To za ile dni ma pan dać odpowiedź działaczom z Glasgow?

- Za trzy, cztery dni... Naprawdę chcę w spokoju wszystko przemyśleć.

Rozmawiał Andrzej Łukaszewicz

***

Według czwartkowego wydania "Super Expressu", nowym dyrektorem sportowym krakowskiej Wisły ma zostać Jerzy Engel. Dziennik nie podaje natomiast co miałoby się stać z obecnie pełniącym tę funkcję Grzegorzem Mielcarskim.

Dowiedz się więcej na temat: kluby | futbol | Żurawski | Glasgow

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje