Bogdan Wenta: W sobotę mecz o pierwsze miejsce

Przedostatni mecz fazy grupowej Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych rozegrają w sobotę zawodnicy Vive Targów Kielce. Wygrana z Chambery Savoie gwarantuje im awans do dalszej rywalizacji z pierwszego miejsca.

Trener Bogdan Wenta przyznał w czwartek, że spodziewa się ze strony francuskiego zespołu dużej determinacji. - Po ostatniej wygranej z Silkeborgiem wytworzyła się dla nich szansa awansu z czwartego miejsca - przypomniał szkoleniowiec Vive Targów.

Reklama

Skomentował także ostatnią przegraną Chambery we francuskiej lidze 21-30 z zespołem Ivry. - Nie wiem, czy liga francuska jest tak mocna, czy dokonano jakichś zmian. Zwrócę uwagę, że wiele postaci istotnych dla tego zespołu nie występowało w tym spotkaniu - ocenił.

Według Wenty, są duże szanse, że na boisko w sobotnim meczu powróci kontuzjowany niedawno islandzki skrzydłowy Thorir Olaffson i będzie to duże wsparcie dla zespołu.

- Obecnie tylko Mateusz Jachlewski i Bartek Tomczak są naszymi stuprocentowymi skrzydłowymi i obciążenia dla nich z każdym meczem będą coraz większe - przyznał.

Według rozgrywającego Grzegorza Tkaczyka, Chambery, mimo przedostatniego miejsca w tabeli i dwóch punktów na koncie, jest bardzo dobrym i niewygodnym zespołem. - Tam gra wielu mocnych zawodników i spodziewam się trudniejszego meczu niż z St. Petersburgiem - ocenił.

Zaznaczył, że w tym meczu zespół musi się wystrzegać błędów i dekoncentracji, jak to miało miejsce w drugiej połowie meczu z St. Petersburgiem.

Z kolei prawy rozgrywający Krzysztof Lijewski odniósł się do wypowiedzi zawodników Chambery, którzy zwracają uwagę na osłabienie kadrowe kieleckiego klubu i że dzięki temu przychodzi moment, w którym mogą pokonać Vive. - Zapominają o tym, że jesteśmy bardziej zmotywowani, bo musimy wykonywać jeszcze większą pracę na boisku - powiedział.

Po ośmiu kolejkach Vive Targi Kielce, z kompletem punktów prowadzi w tabeli grupy C. Zespół Chambery zdobył pierwsze punkty dopiero podczas ostatniej kolejki, wygrywając w niedzielę z duńskim Bjerringbro Silkeborg 29-26 (14-12). Dzień wcześniej mistrz Polski pokonał St. Petersburg 30-29.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje