El. MŚ piłkarek ręcznych: Polska - Włochy 39:12

Polska wygrała w Kwidzynie z Włochami 39:12 (18:7) w meczu piątej kolejki grupy 3. preeliminacji do mistrzostw świata piłkarek ręcznych, które w grudniu 2013 roku odbędą się w Serbii.


Reklama

W pierwszym eliminacyjnym spotkaniu Polki gładko pokonały na początku października w Oderzo Włoszki 32:11 i przy takiej różnicy klas dzielącej oba zespoły rewanż w Kwidzynie wydawał się być formalnością. I to pomimo absencji rozgrywającej Karoliny Kudłacz, która podczas poniedziałkowego treningu reprezentacji złamała rękę.

"Biało-czerwone" rozpoczęły planowano, od prowadzenia 2:0, jednak w tym momencie zawodniczki prowadzone przez trenera Kima Rasmussena chyba za szybko uwierzyły, że w to zwycięstwo nie będą zmuszone włożyć żadnego wysiłku.

Rywalki nie tylko doprowadziły w piątej minucie do remisu 2:2, ale mogły również objąć prowadzenie. Najpierw Sandra Federspieler trafiła we słupek, za chwilę Weronika Gawlik obroniła rzut karny wykonywany przez Giusy Gangę, a następnie Cristina Lenardon nie wykorzystała sytuacji sam na sam z polską bramkarką.

Zdenerwowany nieporadnością swoich piłkarek duński szkoleniowiec poprosił w 9. minucie o czas i po wznowieniu gry na parkiet wyszły już odpowiednio umotywowane i skoncentrowane polskie reprezentantki. W ciągu 120 sekund zdobyły trzy bramki z rzędu, a w 18. minucie po trzecim trafieniu obrotowej Patrycji Kulwińskiej wygrywały 9:3.

"Biało-czerwone" grały wreszcie tak, jak powinny od początku spotkania, czyli twardo i zdecydowanie w obronie, skąd wyprowadzały szybkie kontry. A kończyły je głównie Katarzyna Koniuszaniec i Monika Stachowska.

Na początku drugiej połowy Polki nie popełniły błędu z pierwszych minut meczu. Szybko zdobyły pięć bramek, rywalki zdołały zrewanżować się tylko jednym trafieniem i w 38. minucie wygrywały już 23:8.

W końcówce trener Rasmussen wypróbował wszystkie swoje zawodniczki. W ostatniej sekundzie rzutu karnego nie wykorzystała debiutująca w reprezentacji Ewa Andrzejewska.

W ostatnim i decydującym spotkaniu Polki zmierzą się w niedzielę w Mohylewie z Białorusią, którą w pierwszym meczu pokonały w Legionowie 29:19. Do czerwcowej rundy play off awansuje tylko zwycięzca grupy 3.

W Kownie trwa drugi mecz piątej kolejki Litwa - Białoruś.

Powiedzieli po meczu:


Wolfgang Pollany (trener Włoch): - Tak jak się spodziewaliśmy, było to dla nas wyjątkowo trudne spotkanie. Do Polski przyjechaliśmy poważnie osłabieni. W naszym zespole w ogóle nie było prawego skrzydła, bo jedna zawodniczka jest kontuzjowana, a druga chora. Poza tym zabrakło także lewoskrzydłowej oraz podstawowej rozgrywającej. Biorąc pod uwagę te braki oraz nasze możliwości, i tak rozegraliśmy niezłe spotkanie. W konfrontacji z bardzo silnym polskim zespołem, który świetnie spisywał się głównie w defensywie, nie mieliśmy właściwie żadnych szans. Niemniej cieszę się, że udało nam się w tych eliminacjach ponownie nie stracić 40 bramek.
Kim Rasmussen (trener Polski): - Zawsze oczekuję perfekcyjnej gry od swojego zespołu i muszę przyznać, że pomimo wysokiego zwycięstwa, nie był to idealny mecz w wykonaniu naszej drużyny. Graliśmy za mało agresywnie, zwłaszcza w ataku na początku spotkania. Bardzo dobrze wychodziły nam natomiast kontrataki, które były bliskie doskonałości. Mam nadzieję, że w niedzielę z Białorusią zagramy jeszcze lepiej niż z Włoszkami. Na pewno damy z siebie wszystko, aby odnieść kolejne, decydujące już zwycięstwo.
Sabrina Lorena Porini (bramkarka reprezentacji Włoch): "Jestem bardzo zadowolona z naszej postawy w tym spotkaniu. Średnia wieku zespołu wynosi bowiem zaledwie 20 lat, a na parkiecie widać było, że obie drużyny dzieli nie tylko spora różnica lat. Starałyśmy się jednak zrobić wszystko, aby zniwelować przewagę rywalek i zaprezentować się z jak najlepszej strony."
Katarzyna Koniuszaniec (skrzydłowa reprezentacji Polski): - W każdym meczu staramy się dać z siebie wszystko, ale nie zawsze udaje nam się utrzymać koncentrację przez pełne 60 minut. Dobrze, co podkreślił nasz trener, wychodziły nam w tym spotkaniu kontrataki. Na Białoruś jedziemy z wielką wolą odniesienia zwycięstwa i czekamy już na losowanie kolejnej fazy eliminacji mistrzostw świata.

Polska - Włochy 39:12 (18:7)

Polska: Weronika Gawlik, Anna Baranowska - Patrycja Kulwińska 8, Kinga Grzyb 4, Alina Wojtas 4, Małgorzata Stasiak 4, Monika Stachowska 3, Agnieszka Kocela 3, Katarzyna Koniuszaniec 3, Kinga Byzdra 2, Karolina Jasinowska 2, Paulina Piechnik 2, Monika Migała 2, Iwona Niedźwiedź 1, Ewa Andrzejewska 1, Kristina Repelewska.

Włochy: Monika Pruenster, Sabrina Lorena Porini, Cecilia Carini - Laura Celeste Rotondo 4, Giusy Ganga 2, Irene Fanton 2, Sandra Federspieler 2, Antonella Copolla 1, Cristina Lenardon 1, Gaia Maria Zuin, Angela Cappellaro, Eleonora Costa, Valentina Landri.

Wynik 5. kolejki i tabela grupy 3.:


Polska - Włochy   39-12 (18-7)
Litwa - Białoruś  26-47 (12-22)

                 M  Z  R  P  Bramki   Pkt           
1. Polska     5  5  0  0  180- 79  10
2. Białoruś   5  4  0  1  167-109   8
3. Włochy    5  1  0  4   84-157   2
4. Litwa       5  0  0  5  112-198  0

Dowiedz się więcej na temat: Małgorzata Stasiak | Kim Rasmussen

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje