LM piłkarzy ręcznych. Michał Jurecki: po takiej przerwie powroty są bardzo trudne

"Po takiej przerwie powrót na parkiet jest bardzo trudny. Nie jest łatwo, ale wszystko idzie w dobrym kierunku" - powiedział piłkarz ręczny Vive Tauron Kielce Michał Jurecki, który po kontuzji usiłuje wrócić do dawnej dyspozycji.

Ostatnie osiem miesięcy było dla popularnego "Dzidziusia" bardzo pechowe. Podczas igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro zawodnik nabawił się kontuzji stawu skokowego prawej nogi. Po żmudnej ponad trzymiesięcznej rehabilitacji wrócił na parkiet i doznał kolejnego urazu. Kontuzja prawej dłoni odniesiona w grudniowym meczu z Orlen Wisłą Płock wyeliminowała go z udziału w mistrzostwach świata. Teraz Jurecki walczy o powrót do dawnej formy.

Reklama

"Sześć miesięcy przerwy w grze i w treningach to bardzo dużo. Pierwszy raz w karierze znalazłem się w takiej sytuacji, dlatego nie wiedziałem, czego mogę się spodziewać po powrocie na parkiet. Bardzo ciężko pracuję na treningach. Wszystko idzie w dobrym kierunku. Teraz najważniejsze, abym jak najwięcej grał w każdym meczu. Bardzo ważna jest też koncentracja, zwłaszcza po meczu, w którym dobrze zagram. Żebym za szybko nie pomyślał, że forma wróciła. Takie myślenie może być zgubne" - podkreślił rozgrywający mistrzów Polski.

W ostatnim ligowym meczu z Chrobrym Głogów (wygranym przez Vive 36-24) "Dzidziuś" zdobył trzy bramki. Widać już efekty ciężkiej pracy na treningach, o której wspominał zawodnik. Co równie ważne zwyżkuje też forma kieleckiego zespołu. "Tylko na samym początku mieliśmy trochę problemów. Później mieliśmy wiele udanych akcji zarówno w ataku, jak i w obronie. Ale najważniejsze, że zachowaliśmy koncentrację przez pełne 60 minut" - dodał.

26 marca kielczanie w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów zagrają na wyjeździe z francuskim Montpellier. "Na przygotowanie się do tego spotkania i analizę gry francuskiego zespołu przyjdzie jeszcze czas" - zapewnił szczypiornista.

"Teraz przed nami dwa mecze ligowe i na nich się skupiamy. Do każdego z tych spotkań trzeba podejść jakbyśmy grali z wielkim, renomowanym zespołem. Chcemy w tych pojedynkach potwierdzić, że wracamy do wysokiej formy" - zakończył.

Mistrza Polski czekają teraz dwa spotkania w polskiej ekstraklasie. W sobotę Vive zagra na wyjeździe z KPR RC Legionowo, a we wtorek we własnej hali z MMTS Kwidzyn. W niedzielę 26 marca kielecki zespół w pierwszym meczu 1/8 finału LM zmierzy się na wyjeździe z francuskim Montpellier HB. Rewanżowy pojedynek obu drużyn tydzień później (2 kwietnia) w Kielcach.

Dowiedz się więcej na temat: LM piłkarzy ręcznych | Michał Jurecki | Vive Tauron Kielce

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje