MŚ piłkarek ręcznych: Polska - Rumunia 31:29

Polska wygrała w Nowym Sadzie z Rumunią 31:29 (13:17) w meczu 1/8 finału mistrzostw świata piłkarek ręcznych. "Biało-czerwone" awansowały do ćwierćfinału, w którym w środę zmierzą się z Francją.

Faworytkami spotkania były dużo bardziej zaprawione w bojach na międzynarodowej arenie Rumunki. Polki jednak zapowiadały, że będą walczyć do upadłego o zwycięstwo.

Początek spotkania należał do "Biało-czerwonych", która po celnych rzutach Iwony Niedźwiedź i Karoliny Kudłacz prowadziły 2:0. Rumunki miały jednak w swoim składzie znakomicie dysponowaną Cristinę Neagu. To głównie za jej sprawą rywalki szybko odrobiły straty.

Później gra była wyrównana do 11. minuty, kiedy to Kinga Grzyb wyrównała na 7:7. Od tego momentu zarysowała się przewaga Rumunek, a "Biało-czerwone" nie mogły zdobyć gola. Nie pomógł czas wzięty przez trenera Polek Kima Rasmussena.

Strzelecka niemoc Polek trwała sześć minut. Rumunki prowadziły już 11:7. Kiepską passę przewała dopiero Alina Wojtas. W 18. minucie rywalki prowadziły 12:8, a na dwuminutową karę powędrowała Niedźwiedź. Polki jednak świetnie zagrały w osłabieniu i ten fragment wygrały 2:0 (gole Wojtas i Patrycji Kulwińskiej).

Wydawało się, że to doda skrzydeł "Biało-czerwonym". Polki jednak nie mogły zatrzymać Neagu, która w pierwszej połowie rzuciła nam siedem goli. Na przerwę podopieczne Rasmussena schodziły przegrywając 13:17.

Reklama

Polki ambitnie walczyły, żeby zniwelować straty. Świetnie kontry kończyła Grzyb, skutecznie rzucała także Wojtas. Jednak na gola Polek tym samym odpowiadały Rumunki i dlatego rywalki utrzymywały bezpieczną przewagę.

Wreszcie udało się Polkom odrobić dwa gole (21:23) w 44. minucie, kiedy to rzut karny wykorzystała Karolina Semeniuk-Olchawa. Błędy naszych zawodniczek sprawiły, że w 46. minucie znów Rumunki prowadziły różnicą czterech goli (25:21). Ciężar gry wzięła na siebie Aurelia Bradeanu, która z łatwością radziła sobie z naszą obroną.

Polki jeszcze się poderwały do walki. Dobrze prezentowała się Wojtas, której siłę rzutu odczuła rumuńska bramkarka. W 52. minucie "Biało-czerwone" odrobiły część strat (24:26) po znakomitym rzucie ze skrzydła Grzyb. Chwilę później świetnie w naszej bramce spisała się Małgorzata Gapska, a Kulwińska nie pomyliła się z 6. metrów i zrobiło się tylko 25:26.
 
Polska bramkarka znów popisała się wspaniałą obroną. Kudłacz natomiast ładną indywidualną akcją doprowadziła do remisu 26:26 w 54. minucie.

Gapska grała jak w transie i znów Polki były przy piłce. Fantastycznym rzutem z dystansu popisała się Wojtas, co dało nam prowadzenie 27:26. Zaskoczone Rumunki pogubiły się kompletnie. "Biało-czerwone" skrzętnie to wykorzystały. Kulwińska oraz Semeniuk-Olchawa sprawiły, że Polki wyszyły na prowadzenie 29:26!

60 sekund przed końcem Wojtas trafiła z dystansu i było 30:27. Rumunki jeszcze się poderwały (gol Bradeanu), ale nie były w stanie wydrzeć naszej drużynie zwycięstwa.

Najwięcej bramek w naszej drużynie zdobyła Wojtas - 9. Dwa trafienia mniej zapisała na swoim koncie Grzyb.

Polki po 35 latach awansowały do czołowej ósemki MŚ. Poprzednio, w 1978 roku zajęły szóste miejsce.

Po meczu powiedzieli:

Kim Rasmussen (trener reprezentacji Polski): "To był niezwykle emocjonujący mecz. Rumunia to twardy przeciwnik. Mają zawodniczki absolutnie ze światowej czołówki, takie jak Neagu, na którą przez pierwsze 45 minut nie mogliśmy znaleźć sposobu. Jesteśmy maksymalnie szczęśliwi i dumni. To wielki krok dla polskiej piłki ręcznej".

Gheorghe Tadici (trener reprezentacji Rumunii): "Polki walczyły do samego końca. Nie mieliśmy dobrego dnia. Po pierwszej połowie wydawało się, że wygramy. Po przerwie zupełnie nie mogliśmy sobie poradzić w ataku, gdzie nasza skuteczność, zwłaszcza rzutów z sześciu metrów, była katastrofalna".

Polska - Rumunia 31:29 (13:17)

Polska: Anna Wysokińska, Małgorzata Gapska - Iwona Niedźwiedź 2, Katarzyna Koniuszaniec 1, Kinga Grzyb 7, Agnieszka Jochymek, Monika Stachowska, Patrycja Kulwińska 6, Karolina Kudłacz 4, Alina Wojtas 9, Kinga Byzdra, Karolina Szwed-Orneborg, Karolina Semeniuk-Olchawa 2, Małgorzata Stasiak, Karolina Siódmiak.

Rumunia: Talida Tolnai, Paula Claudia Ungureanu - Aneta Pirvut, Nicoleta Elena Dinca, Crina Elena Pintea, Adriana Nicoleta Nechita 3, Cristina Georgiana Neagu 10, Aurelia Bradeanu 6, Adriana Gabriela Tacalie, Gabriela Perianu, Luciana Marin 1, Valentina-Neli Andrean-Elisei 4, Georgiana Ciuciulete, Andrea Oana Manea 4, Laura Chiper, Eliza Iulia Buceschi 1.

Kary: Polska - 4 min., Rumunia - 2 min.

Wyniki 1/8 finału:

15 grudnia, niedziela

Nowy Sad:

Niemcy - Angola           29:21 (13:10)

Polska - Rumunia          31:29 (13:17)

Belgrad:

Francja - Japonia         27:19 (12:9)

Dania - Czarnogóra        22:21 (11:12)

16 grudnia, poniedziałek

Nowy Sad:

Węgry - Hiszpania         (godz. 17.30)

Norwegia - Czechy         (20.15)

Belgrad:

Brazylia - Holandia       (18.00)

Korea Płd. - Serbia       (20.45)

Program ćwierćfinałów:

18 grudnia, środa

Nowy Sad:

Polska - Francja          (17.30)

Dania - Niemcy            (20.15)

Belgrad:

Brazylia/Holandia - Węgry/Hiszpania (17.30)

Korea Płd/Serbia - Norwegia/Czechy  (20.15)

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje