Orlen Wisła Płock - FC Barcelona Lassa 30:37 w Lidze Mistrzów

Szczypiorniści Orlen Wisły nie sprawili sensacji na własnym parkiecie i przegrali z drużyną FC Barcelona 30:37 w meczu trzeciej kolejki grupy A Ligi Mistrzów. Szczypiorniści z Płocka tylko w pierwszych minutach byli równorzędnym rywalem dla gości, a upływem czasu przewaga klubowych mistrzów świata nie podlegała dyskusji.

Orlen Wisła rozpoczęła obiecująco, gospodarze nie ulękli się faworyzowanej Barcelony i chcieli zrobić to samo, czego dokonali już w sezonie 2014/15. Wówczas płocczanie ograli we własnej hali "Dumę Katalonii" 34:31, również w spotkaniu Ligi Mistrzów. Wówczas w Orlen Arenie wybuchła eksplozja radości.

Reklama

Tym razem nie było powtórki, mimo początkowego prowadzenia gospodarzy. Niestety, od stanu 8:9 wynik zacząć "uciekać" (8:12, 13:17). Ekipa Barcelony miała w swoich szeregach kapitalnie dysponowanego Valero Riverę, który rzucał gole, niczym w transie.

Bolał niewykorzystany rzut karny przez Michała Daszka, gdy faulowany był Brazylijczyk Guilherme de Toledo, ale to nie na dyspozycję skrzydłowego należało zganiać wynik.

Faworyzowani rywale grali coraz pewniej i nic nie wskazywało na to, by mieli mieć w tym spotkaniu problemy. Na przerwę zeszli przy wyniku 13:21.

Szczypiorniści Orlen Wisły popełnili wiele błędów, które były spowodowane chęcią bardzo szybkiej gry, bowiem tylko gra w takim tempie dawała szanse na zagrożenie tak topowej drużynie, jak Barcelona. Hiszpanie specjalnie nie forsowali tempa, też zdarzyło im się kilka strat, ale spotkanie mieli pod pełną kontrolą.

W drugich 30 minutach wynik był już nie do odrobienia. Wprawdzie płocczanie ciągle podejmowali walkę, ale goście systematycznie powiększali przewagę (18:28). Ciekawie zrobiło się przy stanie 25:35, bowiem od tego momentu trzy kolejne punkty zdobyli gospodarze (28:35).

W końcówce Barcelona nieco spuściła z tonu, ale i tak odniosła efektowne zwycięstwo. Po tym meczu Polacy, z zerowym dorobkiem punktowym, zajmują w tabeli ostatnie, ósme miejsce.

Dla ekipy ze stolicy Katalonii 5 punktów zdobył Kamil Syprzak, dla którego było to szczególne spotkanie. Reprezentant Polski jest bowiem wychowankiem klubu z Płocka.

Liderem, z kompletem sześciu punktów, jest obrońca trofeum Vardar Skopje, który w niedzielę pokonał HC Zagrzeb 28:21.

Orlen Wisła Płock - FC Barcelona Lassa 30:37 (13:21)

Orlen Wisła: Marcin Wichary, Adam Borbely - Michał Daszek 2, Gilberto Duarte 4 Przemysław Krajewski 3, Nemanja Obradovic 2, Valentin Ghionea 4, Tomasz Gębala 3, Sime Ivic 1, Maciej Gębala 2, Igor Żabic 3, Lovro Mihic 3, Jose de Toledo 3.

Barcelona Lassa: Perez de Vargas - Raul Entrerrios 4, Cedric Sorhaindo 2, Aitor Arino 1, Valero Rivera 5, Timothey N`Guessan 1, Kamil Syprzak 5, Alexis Hernandez 3, Jure Dolenec 1, Dika Mem 5, Viran Morros 1, Yanis Lenne 2, Aleix Gomez 1, Wael Jallouz 6.

Kary: Orlen Wisła - 4, Barcelona - 4 min.

Sędziowali: Ivan Cacador i Eurico Nicolau z Portugalii.

Widzów: ok. 5 tys.

Wyniki 3. kolejki i tabele:

Grupa A

MOL-Pick Szeged (Węgry) - IFK Kristianstad (Szwecja) 36:27 (20:11) HBC Nantes (Francja) - Rhein-Neckar Loewen (Niemcy) 26:26 (15:16) Vardar Skopje - HC Prvo plinarsko drustvo Zagrzeb 28:21 (13:10) Orlen Wisła Płock - FC Barcelona Lassa (Hiszpania) 30:37 (13:21).

Tabela:

1. Vardar Skopje        3  3  0  0  81-66  6

2. FC Barcelona         3  2  1  0  99-90  5

3. MOL-Pick Szeged      3  2  0  1  90-80  4

4. Rhein-Neckar Loewen  3  1  2  0  88-84  4

5. HBC Nantes           3  1  1  1  79-79  3

6. IFK Kristianstad     3  0  1  2  84-95  1

7. HC Zagreb            3  0  1  2  72-84  1

8. Orlen Wisła Płock    3  0  0  3  79-94  0

Art

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje