Piłkarze ręczni awansowali do mistrzostw świata

Polscy piłkarze ręczni awansowali na mistrzostwa świata, które w styczniu przyszłego roku odbędą się w Hiszpanii. W rewanżowym meczu eliminacji play off po raz drugi pokonali Litwę wygrywając w katowickim "Spodku" 26-22.

Piłka ręczna do spodka wróciła po 29 latach i od strony organizacyjnej wróciła w dobrym stylu. Z 10 tysięcy miejsc zajętych były trzy czwarte. A to bardzo dobry wynik, biorąc pod uwagę kilka okoliczności niesprzyjających. Po pierwsze trwa Euro 2012 i trudno przebić się z zaproszeniem na taki mecz do kibica. Po drugie przeciwnik - Litwa - to rywal z europejskiej trzeciej ligi. Po trzecie pierwszy mecz w Wilnie "Biało-czerwoni" wygrali pewnie i wysoko 24-17 już wtedy zapewniając sobie awans, więc emocje nie były przewidziane. Wreszcie to pierwszy w kraju mecz, w którym reprezentacji nie poprowadził Bogdan Wenta, a ile legendarny szkoleniowiec znaczy dla kibiców - nie trzeba przekonywać.

Reklama

Przed meczem dostał od kibiców owację na stojąco i drobne upominki od działaczy, ale jak na to, co zrobił dla polskiej piłki ręcznej to wyjątkowo skromne gesty. Nie ta forma, nie ten czas.

Choć w meczu emocje nie były przewidziane, to okazało się że piłka ręczna ciągle jest nieprzewidywalna, nawet gdy gra zdecydowany faworyt z nowicjuszem.

Kadra Litwy złożona jest z graczy, którzy do większości reprezentantów Polski mogliby się ustawiać w kolejce po autografy. Ale na szczęście takiego podejścia nie zaprezentowali.

Początek meczu potwierdzał, że Polacy nie przewidzieli dodatkowych atrakcji. Objęli prowadzenie 4-1 w 6. minucie, potem było 5-2. I myśleli, że wprawiona przez nich w ruch kula śniegowa zabierze ze sobą Litwinów, a im wystarczy stać i patrzeć.

Mylili się. Goście wzięli się do roboty i w 11. minucie doprowadzili do remisu 6-6. Coraz liczniejsze błędy "Biało-czerwonych" coraz skwapliwiej wykorzystywali. Marcin Lijewski popełniał gafę za gafą. Nie dogadywał się z Michałem Jureckim, który równał do niego w popełnionych stratach. W 19. minucie trenerzy Daniel Waszkiewicz i Damian Wleklak wprowadzili zmienników - Kamila Syprzaka i Piotra Paczkowskiego, potem Tomasza Rosińskiego i Adama Twardo do obrony. Nic nie pomogło, a pole manewru mocno się zawęziło. Litwini grali swoje - zdobywali bramki z drugiej linii nawet nie wyskakując, bo pasywna polska obrona ich do tego nie zmuszała. A straty "Biało-czerwonych" kończyli kontrami. W 27. minucie pojawił się zapach sensacji - Litwini wygrywali 13-10, a my nie potrafiliśmy wykorzystać ponad półminutowej gry w podwójnej przewadze.

Zrywem w końcówce i przebudzeniu Sławomira Szmala zawdzięczaliśmy, że udało się do szatni schodzić z remisem.

Drugą połowę Polacy rozpoczęli piorunująco, jakby w szatni trenerzy wylali na nich wiadro motywacyjnych pomyj. Rosiński, Jaszka i Michał Jurecki dali prowadzenie 16-13 w zaledwie półtorej minuty. Drugą połowę zaczęliśmy znów od prowadzenia 4-1. W bramce odbijał Marcin Wichary, ale przewaga nie rosła. A nawet malała. Kwadrans przed końcem Litwa znów wygrywała - po czterech golach z rzędu - 20-18! Ale znów scenariusz się powtórzył, tyle że trochę wcześniej. Na poczwórną serię Litwinów odpowiedzieliśmy piorunującymi 13. minutami. Wygraliśmy je 8-2, ale tego drugiego gola rywal zdobył z karnego po czasie. Wystarczyło kwadrans zagrać przyzwoicie, by podbić publiczność w "Spodku".

Mistrzostwa świata w Hiszpanii potrwają od 11 do 27 stycznia przyszłego roku.

Piłka ręczna w reprezentacyjnym wydaniu znowu ma teraz długa przerwę - dopiero na przełomie października i listopada rozpoczną się eliminacje do mistrzostw Europy w Danii w 2014 roku. "Biało-czerwoni" zaczną je meczem u siebie z Holandią, a rywalami w grupie 5. są jeszcze Szwecja i Ukraina.

Leszek Salva, Katowice

Polska - Litwa 26-22 (13-13)

Polska: Sławomir Szmal, Marcin Wichary - Patryk Kuchczyński 5, Robert Orzechowski 1, Mateusz Jachlewski, Tomasz Tłuczyński 4 (3 z karnych), Bartosz Jurecki 3, Kamil Syprzak 3, Michał Jurecki 4, Piotr Chrapkowski, Marcin Lijewski 1, Paweł Paczkowski 1, Tomasz Rosiński 1, Bartłomiej Jaszka 3, Łukasz Gierak, Adam Twardo.

Litwa: Arunas Vaskevicius, Vilius Rasimas - Bekas Petreikis 2 (1), Vaidas Trainavicius, Grazvydas Juska 1, Karolin Stropus 2, Andrus Gerve, Narijus Atajevas 5, Edvinas Vorobjovas, Jonas Truchanovicius 1, Taras Stankevicius, Aidenas Malasinskas 4 (1), Augusta Strazdas 3, Gintaras Cibulkas 1, Skirmantas Pleta 2, Vaidotas Grosas 1.

Sędziowali Csaba Keks i Pal Keks (Węgry). Widzów ok. 7500.



Dowiedz się więcej na temat: reprezentacja szczypiornistów

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje